::R::
::::::
::A::
::::::
::P::
::::::
::O::
::::::
::R::
::::::
::T::





Listopad to miesiąc w którym wiele spółek giełdowych wydaje swoje raporty finansowe. Postanowiłem pójść w ich ślady i zrobić przed wami swój zielarski rachunek sumienia.

Biję się w pierś, że został poważnie zaniedbany odkąd wielkie zielone robale zjadły mi rokietę siewną. To był straszny widok, jadły ją i srały na zielono, minuta po minucie przerabiały moją sałatkę na zielone gówno.

Bazylia1. Raport zacznę od bazylii, bo tej było najwięcej (i jest). Na balkonie jest już umierająca, natomiast w mieszkaniu wegetuje, liście rosną bardzo powoli, ale jest jej tak dużo, że i bez przyrostu mam co jeść do grudnia. Wcześniejsze zbiory częściowo wysuszone, częściowo zamrożone.

2. Natka pietruszki zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz zahamowała przyrost.

3. Cząber
- usechł.

melisa4. Tegoroczna melisa przechodzi w sen, nieliczne ocalałe liście żółkną i schną.

5. Szczypiorek na balkonie po wielokrotnych zbiorach usnął.

6. Czosnek
- mam czosnek, ale pod ziemią, nie wiem co z nim zrobić, bo nie wiem w jakim jest stadium rozwoju, na zewnątrz jest długi, pojedynczy szczypior... co to znaczy? - chyba zostawię go w spokoju na zimę i zobaczę co się stanie w przyszłym roku.

Tymianek7. Tymianek
- dobrze się trzyma na balkonie, mięsiste listki i solidne łodyżki, w mieszkaniu jest natomiast zmęczony i niedorozwinięty.

8. Kolendra - wyrosła wielka, przekwitła, urodziła skarlałe nasiona i wyschła, wyrzuciłem ją do śmieci, ale zauważyłem, że na balkonie w jednej pozostawionej samej sobie doniczce znowu wykiełkowała, kolendra jest jak chwast i śmierdzi.

Mięta9. Mięta - jest dziwna, chyba chora, bardzo wybujała i małolistna, ale jadalna.

10. Oregano - jedno z nielicznych moich ziół niewysianych (normalnie wszystkie uprawiam z nasionek), zakupiona niegdyś w doniczce i przesadzona, nie jest to zbyt spektakularny sukces ogrodniczy, drobne i powolne we wzroście. Właśnie rozbiłem je na dwie części i przesadziłem, mam nadzieję, że się rozmnoży, ale czy to dobry moment na podział? Nie sądzę, zobaczymy.

11. Estragon
- trzyma się dobrze, trochę podsechł, ale puścił nowe pędy, jest osobliwie bezwonny.

12. Koperek - jeszcze nigdy nie udał mi się normalny koperek, wolę tego nawet nie opisywać co mi wyrasta.

13. Lawenda - drugoroczna, dużo radości sprawiła mi odradzając się na wiosnę, bo miałem ją już za trupa. Pięknie pachnie, chyba ją przytnę i powieszę w szafie, podobno kwiaty są jadalne? No i tak już po kwiatach, więc w przyszłym roku spróbuję.

Majeranek14. Majeranek - jest. Miałem pięknie zapowiadający się majeranek wysiany na wiosnę i dobrze rozwinięty, ale coś go załatwiło, w lato wysiałem jeszcze raz i mam teraz powolnie rozwijające się roślinki, już nie wyrosną, ale jest ich sporo i czasem mi służą.

15. Sałata - już po sałacie.

Rokieta16. Rokieta - już po rokiecie, no zostały mi ze trzy malutkie, ale symbolicznie , wystarczy na jedną kanapkę, więc pozwalam jej rosnąć.

To koniec raportu, więcej ziół nie posiadam, no, mam jeszcze pokrzywę, wyrosła mi na dziko i ocalała, bo myliłem ją z melisą.
Ten rok był dość dobry, ale następny będzie jeszcze lepszy. Na wiosnę rozpoczniemy zabawę od podstaw i będę ziołom poświęcać sporo miejsca. W zimę rzeżucha i pędzenie natki pietruszki, a może nawet szczypiorku, chociaż to podobno trudne.
: : << poprzedni : : : : następny >> : :