samotny w państwie


mój największy wybór
jest zlepiony z brudu i zła
jest na złość
gdy jutro w dzień wyborów
jesienne słońce będzie szmerać po firankach
po mszy świętej
podam mój święty dowód
młodej dziewczynie z obwodowej komisji
w polskiej białej bluzce, w białym staniku
w ciężkim sutku w czerwonej szmacie
żydokomunie, ty masońska świnko,
ty mój prosiaczku, taaaaak,
głębiej wsadź, głębiej

tak, złodzieje są skończeni
skreśleni z listy, wykreśleni z żywych
bez diet dodatków benzyny i boga
co myśli policjant, rolnik i robotnik zbrojeniówki
prywatny przedsiębiorca
a mimo wszystko i wbrew wszystkiemu
na przekór wszystkim
wielka samotność w państwie

 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :