: : << poprzedni : : : : następny >> : :
[17.07.2003] Dalszy ciąg relacji z Londynu to pochwała pikniku. W Londynie parki są pełne ludzi, którzy przychodzą tam z żarciem i piciem, rozsiadają się na trawie i jest wspaniale. No zresztą widać jak jest, nie ma co pisać, wybierzcie się sami. My piknikowaliśmy w Camden o zachodzie słońca ze wspaniałym widokiem na miasto. Niewątpliwą atrakcją pikniku był PIMS, który widać na powyższym zdjęciu w lewym dolnym rogu w żółtej szklance. Jest to drink składający się właśnie z Pimsa (takie alko się kupuje), oranżady, odrobiny cienko pokrojonych ogórków i świeżych liści mięty.
 
 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :