zapraszam do wpisywania się do >:k:s:i:ą:ż:k:i: :g:oś:c:i:

a wiadomości prywatne proszę słać do mnie na >GRONO
 
   
LISTY
   
 

Kotlety cielece

Do: pesto 03/06/2008 17:17
od: adamsztreker@interia.pl

Witaj, znalazlem wspanialy przepis na kotlety cielece. Mieso jest co prawda dosc drogie (ok.35zl/kg w markecie) ale warto sprobowac.
Na patelni rozgrzac 2 lyzki masla i 2 lyzki margaryny (ja usmazylem na oliwie z oliwek i bylo pyszne), podsmazyc przez 3 min swieze liscie bazylii i troche szalwii (moze byc cieta suszona), wrzucic 4 kotleciki cielece naszpikowane czosnkiem (najlepiej zrobic otwory nozem i wepchnac pociete kawalki czosnku), obsmazyc na mocnym ogniu po 3min z kazdej strony. Gdy beda rumiane, posolic i popierzyc, polac cwiartka soku z cytryny i poddusic na malym ogniu przez ok.5min. Do tego makaron rurki posypany parmezanem. Pyszne. Czas przygotowania 10min.
Cena 4 kotletow (300g) to 10zl. Danie dla 2 osob.
Przepis oryginalny - Zosia Winawer (ugotuj.to)
Pozdrawiam
Adam Sz.


3w1 lub 1w3 po kalabryjsku

Do: pesto 16/02/2007 20:36
od: netszym@op.pl

wysylam przepis ktory mysle wpisac sie moze w kryteria strony Twojej.
3w1 lub 1w3
przepis iscie kalabryjski choc nie pikantny. pokroic w pasy ziemniaki obrane, marchewke tez obrana i papryke (zielona v czerwona v zolta). na patelnie oleju wlac, wrzucic 3 skladniki i smazyc. od czasu do czasu woda podlac zeby sie nie przypalalo. popierzyc, posolic, pietruszki troche i gotowe!!! przepis zaczerpniety u zrodel o wloszki sophii!

proste i smaczne.
polecam i pozdrawiam
Szynek


Oliwku po francusku

od: kathorlowicz@o2.pl
Do: pesto 26/01/2007 15:50


przepis na oliwku po francusku:)prosty i mniam mniam:)
oliwki czarne z zalewy np figaro, osusza sie z zalewy, potem sie je zostawia na szmatce i trzesie do wyschnięcia, następnie przekładasz je do czystego , sychago słoika, wrzucasz 4 z grubsza pokrojone ząbki czosnku i listki z 1 gałązki rozmarynu odrobinę posiekane. zalewasz do pełna oliwą- tylko trzeba lekko stuknąć słoikiem żeby powietrze w oliwkach wybulgotało na wierzch, zakręcasz słoik i do lodówki. po 2 dniach super smakuje a trzyma sie w lodówce nawet do paru miesięcy.
Gangrena

Salatka ziemniaczana

From: Kasia <kasiaichi@tenbit.pl>
Date: Thursday, July 27, 2006, 9:11:50 PM


Cieszę się, ze pojawiają się nowe przepisy, już mam ochotę na sałatkę z kuskus a sama ostatnimi czasy zajadam się ziemniaczaną. Nazywa się oryginalnie chyba wiedeńska. Trzeba ją zrobić teraz, póki ziemniaki są jeszcze młode. Świetnie pasuje do mięsa z grilla ale stanowi dobrą samodzielną potrawę bo jest bardzo pożywna. Ja robię ją na oko i proporcja podana tutaj jest do zmodyfikowania oczywiście.
Ostatnio robiłam ją na 8 osób ( ale 10 się najadło ) i wzięłam 2 kilogramy dość drobnych młodych ziemniaków, wyszorowałam i ugotowałam w mundurkach. Trzeba je posolić, ale z reguły się to jeszcze dosala na końcu.
Ziemniaczki mają się ugotować do miękkości ( ale nie mogą się rozpaść ). Potem je odsączamy i studzimy. Jak wystygną obiera się je ze skórki i kroi się w plasterki, ale niezbyt cienko-tak z 0,5 cm.
Później obiera się ze skórki i kroi w grubszą kostkę 1 sporego ogórka zielonego i z 4-6 (zależnie od wielkości) ogórków małosolnych. Dodaje się do ziemniaków.
Później w bardzo drobną kosteczkę kroi się ze 2 czerwone cebule i sieka drobno pęczek koperku. Wszystko razem mieszamy.
No a potem sos - wyciskamy sok z 1/2 cytryny, dodajemy 1 łyżkę cukru i to wszystko mieszamy aż cukier się rozpuści. Potem dodaje się. 2 łyżki octu jabłkowego i 1/3 szklanki oleju. To wszystko trzeba roztrzepać widelcem albo wytrząsnąć w słoiku. Potem dodać troszeczkę wrzątku żeby zrobiła się fajna emulsja i spróbować - smak ma być słodko-kwaśny. Później dodać sól pieprz do smaku, 2-3 rozgniecione ząbki czosnku i zalać sałatkę. Na końcu dodaje się 2-3 łyżki majonezu, ale ma go być mało, żeby ziemniaki w nim nie "pływały". Niech sobie postoi z godzinkę - dwie w lodowce, później można zajadać.
To tyle, zioła padają przez upał. Jedynie bazylia jeszcze żyje ;-)
pozdrawiam gorąco Kasia



Salatka z ryżowego makaronu i cytrynowego sera tofu

From: Marta Hlousek <lamia07@hotmail.com>
Date: Monday, July 17, 2006, 10:59:21 PM


Przepis znaleziony gdzies w czelusciach internetu. Ta salatka syci I jednoczesnie cudownie orzezwia w upalne dni. Poza tym jest bardzo prosta, szybka I nie wymaga sterczenia nad parujacymi, goracymi garami wiec sie mniej spocimy.

Potrzeba:
3 lyzki stolowe sosu sojowego light
1 cytryna; starta skorka I wycisniety sok
2 czerwone, swieze, ostre papryczki chilli drobno pokrojone
paczka sera tofu (okolo 300g) pokrojonego w kosteczke
200gr makaronu ryzowego, moze byc vermicelli
100gr cukrowego groszku, straczki przekrojone w zdluz
garsc rzodkiewek, pokrojonych w cienkie plasterki
1 mala czerwona cebula pokrojona w cienke plasterki
1 lyzeczka uprazonych na patelni ziaren sezamu
garsc swiezej kolendry

Jesli ktos nie wie, cukrowy groszek to odmiana zielonego; czesto uwazany za niedojrzaly. Straczki ma plaskie a groszek w nich malutki. Francuzi mowia na niego mangetout co znaczy "eat it all" bo jest slodziutki, chrupiacy I zjadamy go w calosci. Swietnie smakuje surowy lub lekko zblanszowany.

W misce mieszamy sos sojowy, skorke I sok z cytryny, papryczki I dwie lyzki wody. Dodajemy ser tofu I marynujemy przez 30 minut.

W osobnej misce przygotowujemy makaron (podobnie jak kuskus; wystarczy zalac wrzatkiem I poczekac az zmieknie).

Kiedy makaron troche przestygnie, mieszamy go z cebula, rzodkiewka, groszkiem I ziarnami sezamu. Na koniec dodajemy tofu z marynata. Posypujemy poszatkowana kolendra.



Zielony ryż

From: Marta Hlousek <lamia07@hotmail.com>
Date: Monday, July 17, 2006, 10:59:21 PM

Haslo na lipiec: ZWROCMY HONOR SZPINAKOWI

Sezon letni to swietna pora na eksperymenty kulinarne. Zasada jest prosta; jak najwiecej swiezych warzyw w nowej, ciekawej postaci. I to jest zawsze moj punkt wyjsciowy. Codziennie kupuje jakies inne warzywa I kombinuje. Dzis mam szpinak bo szpinak to mistrz swiata, nawet jesli naukowcy postawili przecinek w zlym miejscu to I tak warto jest znalezc dla niego jakies nowe miejsce w kuchni. Zwlaszcza, ze imie szpinaku zostalo okrutnie zszargane w szkolych stolowkach przez co jest najbardziej niedocenianym warzywem w Polsce. A przeciez swiezy jest cudowny i na jego potrzeby wymyslilam potrawe z ryzem. Formula niby bliska risotto ale nie do konca. Z racji obecnosci wielku skladnikow uzylam sypkiego ryzu zeby roznorodnosc smakow byla wyczuwalna I zeby nie zrobila sie zielona mamalyga.

Potrzeba:
Niepelna szklanke ryzu dlugoziarnistego, ja lubie basmanti
Swiezy Szpinak okolo 200 gram
Cebula pokrojona w kostke
Cukinia pokrojona w kostke
Zielony groszek swiezy lub z puszki
Ser plesniowy, ja uzylam dunskiego stiltona
Drobno pokrojony Zabek czosnku
Pieprz

Przeplukany ryz gotujemy pare minut w niewielkiej ilosci wody. Na patelni podsmazamy czosnek z cebula I cukinia. Podsmazone warzywa przekladamy do garnka z ryzem, dodajemy szpinak groszek.

Gotujemy tak dlugo az ryz zmieknie a woda wyparuje. Moze tak sie zdarzyc, ze trzeba bedzie dolac troche wody w trakcie gotowanie zeby sie ryz nie przypalil ale trzeba byc ostroznym zeby na koniec nie zrobila nam sie zupa a warzywa nie rozgotowaly.

Na sam koniec dodajemy stolowa lyzke plesniowego sera I mieszamy az sie rozpusci a rozpuszcza sie cudownie tworzac kremowy sos. Doprawiamy swiezo zmielonym pieprzem I posypujemy pietruszka.

Do tego swietnie smakuje surowka z mlodej marchwi.
A surowka to po prostu starta marchewa z dressingiem.
Dressing: oliwa z oliwek, miod, sok z limonki, sol.



SAŁATKA KUSKUS

From: <dembego@aster.pl>
Date: Thursday, November 24, 2005, 6:21:12 PM

Witaj Michale;)
Mam prosty, jednak bardzo smaczny przepis na sałatkę kuskus;)
Przepis w załączniku;) pozdrawiam
mam więcej zdjęć tego jedzonka;) w razie zainteresowania;)
Pozdrawiam Ania

KUSKUS PYSZOTA
1/2 puszka kukurydzy
1/2 puszka białej fasoli
1/2 puszka czerwonej fasoli
4 małe pomidorki- ale nie koktajlowe- proponuję je posolić i zmielić nań nieco kolorowego pieprzu
1 większego ogórka;)
Kubek suchego kuskusa;)
Imbir, cynamon, sól, pieprz, odrobinka suchej czerwonej ostrej papryki, trochę suchej, słodkiej, czerwonej papryki, kardamon, carry, kurkuma.


SPAGETTI ALLA GIOVANI PAOLO SECONDO SANTO SUBITO*

From: Kuba Jasinski <KubaJasinski@acn.waw.pl>
Date: Wednesday, November 30, 2005, 1:06:38 AM


2 plasterki boczku (chudego)
1 niezbyt duży ząbek czosnku
2 plasterki sera topionego w folii
kilka listków świeżej bazylii
średni pomidor
biały pieprz
łagodna papryka
oliwa z oliwek

(składniki dla jednej osoby)

Obranego, pokrojonego na kawałki pomidora gotujemy w sosie własnym, aż utworzy przecier (nie dodajemy wody, ewentualnie nadmiar odparować). Oliwę podgrzewamy na patelni i wrzucamy na nią bardzo drobno posiekany czosnek, a po chwili pokrojony boczek. Podsmażamy lekko. Dodajemy przecier. Teraz solimy, przyprawiamy solidnie białym pieprzem i papyką. Dodajemy ser w plasterkach i pozwalamy mu się roztopić. Polewamy tym wszystkim spaghett ugotowane jak kto lubi i posypujemy posiekaną bazylią. *Dziękujemy Bogu. Jemy!

Pozdrawiam
Kuba



KANAPKA

From: <kryl6@gazeta.pl>
Date: Tuesday, October 4, 2005, 8:00:00 PM

Cześć
Chciałabym się podzielić swoim wynalazkiem kanapkowym. Grzanki
smaruję fetą, układam na niej tuńczyka z oleju, na to plastry
avocado. Posypuję dymką i czarnym pieprzem. Polecam
i pozdrawiam Krysia


PLACEK ŚLIWKOWY

From: zoosha@poczta.onet.pl
Date: Tuesday, October 4, 2005, 6:17:51 AM

A w załączniku przepis na mój autorski placek śliwkowy. Nieskromnie myślę, że równie dobry jak Twój własny. Pozdrawiam i dzięki za wspaniałą stronę kulinarną i nie tylko, Zuza

Składniki:

40 dag maki
3 dag drożdży
1 szklanki śmietany 12%
4 łyżki cukru pudru
22 dag masła
3 jajka
szczypta soli
1 kg śliwek
5 dag płatków migdałowych
10 dag cukru
1 łyżeczki cynamonu

Przyrządzanie:

1.Jajka ubić z cukrem pudrem i solą. Śmietanę lekko podgrzać (żeby się nie zważyła!), połowę wlać do miski i utrzeć z drożdżami oraz łyżką mąki. Rozczyn odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20-30 minut.
2.W rondelku rozpuścić 10 dag masła. Mąkę przesiać do miski, wlać rozczyn, jajka, stopione masło i resztę śmietany. Wszystko starannie wymieszać drewnianą łyżką, a potem przez 15 minut wyrabiać miękkie, pulchne ciasto.
3.Blachę wysmarować 2 dag masła, oprószyć mąką. Ciasto przełożyć na blachę, rozwałkować na grubość 1cm, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
4.Śliwki umyć, usunąć pestki. Masło utrzeć z łyżką cukru na puszystą masę. Resztę cukru wymieszać z cynamonem. Kiedy ciasto wyrośnie, dwoma palcami zrobić na całej jego powierzchni głębokie dołki. Na wypukłościach między dołkami położyć kawałki masła. Na cieście rozsypać płatki migdałowe i cukier z cynamonem. Następnie, w dołkach, ułożyć śliwki - wypukłą stroną do dołu. Tak przygotowany placek wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut w temperaturze 190oC.

KILKA PRZEPISÓW

From: Patrycja Klimczak <servus5@poczta.onet.pl>
Date: Thursday, September 29, 2005, 4:53:30 PM

PURRE Z TUŃCZYKIEM

Składniki:
puree ziemniaczane
2 puszki tuńczyka (osobiście używam bez oleju, sama dodaję oliwę)
cebulka (jeśli ktoś nie może to niekoniecznie)*
oliwa
sok z cytryny

Dno naczynia żaroodpornego smarujemy oliwą, następnie kładziemy warstwę puree, na to kładziemy warstwę tuńczyka wymieszanego z drobno posiekaną cebulką (ew.oliwkami) skropionego cytryną i przyprawionego pieprzem i solą., na to kolejna warstwę puree i koniec. Można przystroić np. pietruszką.

Pewnej znajomej (u której to jadłam) szef jest Hiszpanem i to przepis od niego, więc hiszpańskie danie, ale za cholerę nie wiem, jak się nazywa (danie). W każdym razie jest bardzo dobre.

*Można zamiast cebulki dodać pokrojone drobno oliwki zielone, teraz tak pomyślałam.

PASTA GROSZKOWA

Składniki:
Puszka groszku
1 łyżka masła (dla dbających o dobry cholesterol- niekoniecznie)
1-1,5 łyżka oliwy
cząber suszony (może być świeży, ale nie próbowałam, choć mam zamiar)
sól i pieprz

Wszystko mieszamy mikserem na gładka masę.
Smarujemy kanapki, najlepiej komponuje się z ciemnym chlebkiem z ziarnami.
Świetnie sprawdza się na imprezach- każdy smaruje sobie sam


ZUPA KOPERKOWA

Składniki:
Bulion (może być z kostki)
Koperek
Zacierki (Wodę zagotować, z mąki, jajka i odrobiny wody zagnieść kluskę, wyrabiać zacierki wsypywać do wody, jak wypłyną chwilę pogotować)- ukradłam z jakiejś strony
Pieprz

Podgrzać bulion, wrzucić do niego posiekany koperek a potem wrzucać zacierki (lub odwrotnie), kiedy wypłyną- jest gotowe do jedzenia.

SAŁATKA OSTREGO

Składniki:
Ryż dziki (ten czarny), ale może być też biały
Kukurydza z puszki
Tuńczyk z puszki bez oleju
Oliwki zielone
Pieprz marynowany czarny (niekoniecznie)
Sól i pieprz (oczywiście świeżo mielony)

Dobrze jest pieprz trochę zmiażdżyć w moździerzu, jeśli nie mamy to świetnie nadaje się wyciskarka do czosnku. Składniki połączyć i wymieszać. Pyszne.




DIP DO NACHOS
From: <wuzet@o2.pl>
Date: Thursday, September 22, 2005, 7:18:16 PM

jako wielki fan nachosow, a tym bardziej nachosow z sosem serowym, moge polecic taki dip:

1 serek topiony "zloty ementaler" (bez tego ani rusz)
3 lyzlki gestej smietany
duzo startego sera tak z 15 dkg ( nigdy nie wazylem, tyle ile uznacie za zadowalajaco ilosc co sie zreszta tyczy wszystkich skladnikow)
mleko (jezeli trzeba bedzie rozcienczyc)
sol, pieprz, papryka, ew ziola do smaku
wielka paczka nachosow ( oczywiscie bez tego tez ani rusz, najlepiej bez smaku, solone)

wszytsko do rondelka, na maly ogien, caly czas mieszac aby ser ladnie sie rozpuscil. po zastygnieciu robi sie o wiele gestsze. chcialbym zaznaczyc ze jest to dosyc "ciezki" posilek.
pozdro Witek



SAŁATKA IM. IVO WATTS-RUSSELLA
From: <suchy1975@wp.pl>
Date: Tue, 9 Aug 2005 18:52:58 +0200

1 puszka tuńczyka w oleju, duże kawałki (użyłem tuńczyka z firmy MEG - żadna
tam kryptoreklama, po prostu: dobry, duże zbite kawałki, w środku suche,
oblane tylko olejem, no i na puszce stoi, że metoda połowu jest "dolphins
safe");
po 0,5 strączka średniej papryki: czerwonej, zielonej, żółtej;
100 g ryżu białego
sok z cytryny;
0,5 puszki mieszanki meksykańskiej - groszek, kukurydza, fasolka;
1 mała kiełbaska myśliwska, lub inna dobrze obsuszona wędlina;
natka pietruszki;
sól, pieprz biały;
spora miska;

ryż gotujemy nieco dłużej niż zwykle i nieco większej ilości wody, tak, by
prawie rozłaził się pod widelcem - dlaczego, o tym później;
tuńczyka osączamy z oleju, do michy i rozdrabniamy widelcem;
skrapiamy lekko cytryną, zostawiamy jak jest;
paprykę kroimy w średnią kostkę, solimy i odkładamy na PŁASKI!!! talerz -
chodzi o to, by wpiła z powrotem sok, który puści;
myśliwską, kroimy bardzo drobno i dodajemy do tuńczyka, mieszamy;
wyjmujemy ryż i studzimy;
odsączamy mieszankę meksykańską z zalewy;
ryż do michy i mieszamy - i teraz THE POINT IS - jeśli będzie taki właśnie
miękko-maślany, to nie trzeba do sałatki żadnych majonezów itp. (kiedy
kombinowałem jak z tego co mam w kuchni zrobić sałatkę, ryż miał być półtwardy
no i miałem zamiar dodać słuszną porcję mego ukochanego majonezu
kętrzyńskiego, ale przez przypadek* nie dopilnowałem ryżu i tak narodziła się
nowa, bezmajonezowa, świecka tradycja he, he);
meksykańską do michy i mieszamy;
dodajemy pieprz biały, do smaku;
teraz dodajemy paprykę, jeśli puściła nieco soku to nie zmarnujmy go, niech
też znajdzie się w sałatce;
mieszamy;
siekamy natkę, dodajemy, mieszamy;
sporo tego mieszania ale celebracja okazała się warta efektu;

nie próbowałem dodawać żadnych ziół, bo dobra była i bez nich, poza tym nie
miałem świeżych, a postanowiłem nie kalać tego cuda ;-) suszonymi z torebki;
z wypróbowanych mutacji: dodałem jajko na twardo - porażka; z zielonymi
oliwkami - duża porażka, no ale o gustach się nie dyskutuje, a o smakach tym
bardziej
Niniejszym zapraszam do eksperymentowania, no copyrights, życzę smacznego

*przypadkiem owym było powieszenie się winampa na This Mortal Coil, na
reanimację maszyny cyfrowej zużyłem trochę czasu, a ryż gotował się i
gotował... Postanowiłem uczcić Wielkiego Szefa wytwórni 4AD w nazwie sałatki.
Bartosz Suszyński



DWA PRZEPISY NA MAKARON
From: <agulao@poczta.onet.pl>
Date: Sunday, September 11, 2005, 7:49:43 PM


Lubię makaron i to bardzo. A ponieważ dużo pracuję tj. długo, a w zasadzie pracowałam, gdyż za chwilę urodzę dziecko i siedzę w domu, to polubiłam
przepisy szybkie. I oto dwa moje ulubione. 

1. Makaron z pomidorami

Jest to przepis na sierpień, wrzesień, gdy pomidory są naprawdę dojrzałe i pachną słońcem. Przepis jest na dwie osoby.

Składniki:
makaron - tyle ile zazwyczaj zjadamy ;-)
pomidory: 4-5 sztuk o średnicy 5 cm
cebula malutka (opcjonalnie)
czosnek: 1-2 ząbki
oliwki: 20-30 sztuk, zielone (mogą być nadziewane)
bazylia: świeża 5-10 listków
oliwa: 2-4 łyżki
sól, pieprz
parmezan/ peccorino itp. świeżo utarty - sporo.

Gotujemy makaron w osolonej wodzie z oliwą (1 łyżka) twardość jaką lubimy. W tym czasie obieramy pomidory ze skórki (nacinamy na krzyż skórkę, na moment do wrzątku, potem do zimnej wody) i kroimy w drobną kosteczkę. Cebulkę kroimy drobniutko. Cebulę i pomidory wrzucamy do miski, w której będziemy podawać danie. Wciskamy czosnek, dodajemy pokrojone oliwki, porwaną bazylię, dolewamy oliwy, solimy, pieprzymy. Mieszamy. Do warzyw dodajemy gorący makaron. Mieszamy. Na talerzach posypujemy serem.

2. Makaron z serem pleśniowym

Przepis raczej zimowy. Genialne, ostre jedzenie do ciężkiego czerwonego wina lub ciemnego (czeskiego) piwa. 

Składniki:

makaron - tyle ile zazwyczaj zjadamy ;-)
ser z niebieską pleśnią np. lazur - 20 dkg
biały pieprz świeżo mielony
bazylia: świeża - 5-10 listków
czosnek: 1-3 ząbki
łyżka mąki
pół szklanki wody
oliwa -1 łyżka

Gotujemy makaron w osolonej wodzie z oliwą (1 łyżka) twardość jaką lubimy. W tym czasie robimy sos. Kroimy ser w kosteczkę. Na dno garnka wlewamy troszkę
wody (ok. 1/4 szklanki) wrzucamy ser i rozpuszczamy na malutkim ogniu.
Dodajemy czosnek przepuszczony przez praskę, bazylię porwaną w malutkie
kawałki, biały pieprz, nie solimy!!! Mąkę mieszamy z resztą wody i jak ser
rozpuści się wlewamy zawiesinę mączną do sosu. I już gotowe.

Ostatnio dodałam do sosu poplasterkowane oliwki i suszone pomidory pokrojone
w kostkę - dobrze pasuje.Makaron wykładamy na talerze i polewamy sosem.

Pozdrawiam agA (Agnieszka Orłowska)



POMIDORY Z PASTĄ AVOCADO
From: <magdasad@poczta.onet.pl>
Date: Wednesday, September 7, 2005, 10:36:08 AM

mam nadzieje, ze nie ma czegos takiego jeszcze na pesto. Moja przyjaciolka Asia G. ostatnio nas tym uraczyla i naprawde warto bylo u niej tego dnia sie pojawic. A przepis jest taki prosty, ze nawet ja umialam go zrobic.

Skladniki:
4 pomidory
duze avocado / 2 mniejsze
ser feta
czosnek
sol, pieprz, bazylia

Pomidory wydrazamy tak, zeby zostaly z nich miseczki.
Zeby przygotowac farsz trzeba zmiksowac fete z avocado, dodajac przyprawy i
duuuuuzo czosnku. Pomidory faszerujemy pasta, a na ich czubku kladziemy listki bazylii. Wszystko wyglada slicznie-kolorystycznie, ale jeszcze lepiej smakuje.
Magda



ZUPA POMIDOROWA + ŻEBERKA
From: Danuta Rynkowska <danuta.rynkowska@wp.pl>
Date: Friday, August 5, 2005, 3:26:00 PM


witam, podoba mi się Twoja strona internetowa; podam Ci przepis ma dobrą zupę pomidorową: w bulionie (może być na wołowinie) gotuje się włoszczyznę z dużą ilością selera i z dodatkiem lubczyku (magi); po ugotowaniu wywar trzeba odcedzić i zaparzyć w nim pomidory, żeby można je było obrać ze skórki; potem wszystko kroi się w drobną kostkę (mięso, warzywa, pomidory) i wrzuca do zupy, i doprawia ziołami prowansalskimi; czyli to jest w sumie zupa o smaku selerowo pomidorowym;

a drugi przepis który polecam: dobrze wysmażone żeberka polane sosem z: 1. miodu, 2. przecieru pomirorowego 3. soli, pieprzu i ziół prowansalskich; oczywiscie wszystko zalezy od podania podani




PRZEPIS NA SER PANEER
From: kasia <katarzyna_aleksandrowna@tlen.pl>
Date: Friday, July 15, 2005, 12:10:35 PM


A z tym serem paneer to jest tak:
gotujemy tluste mleko (ale nie jakieś uchate tylko takie zwykle, z woreczka)
w czasie gotowania nie zabieramy się za czytanie (mleko zawsze gotuje się szybciej niż ktokolwiek by przypuszczal)
zagotowane mleko odstawiamy na dwie minuty wciskamy do niego sok z cytryny (pol cytryny na litr)
mieszamy, mieszamy, mieszamy i jeszcze troszke mieszamy
wykladamy sitko ściereczka odcedzamy i jesli to ma być zwarte i do usmażenia odciskamy a jeśli takie twarożkowe to nie.
Pyszne. Ale serek z litra mleka miesci sie w calkiem malej miseczce
Pozdrawiam bardzo kasia siemieniuk



PASTA Z SOCZEWICY
From: <kathrine@poczta.onet.pl>
Date: Monday, July 4, 2005, 12:26:05 PM


-czerwona soczewica (szybciej sie gotuje od zielonej i nie potrzeba potem miksera)
-czosnek
-zioła (wedle uznania)
-odrobina soli (polecam sól morską)
-ziarno sezamu (białego lub czarnego)
-prazone ziarno słonecznika

soczewicę (bez moczenia) zalewam wodą i gotuję aż będzie miękka a właściwie
taka rozpadajaca się "pulpa"; gotuje w niewielkiej ilości wody ciągle pilnując żeby się nie przypaliła i dolewając w razie potrzeby wody  - ilość płynu ma znaczenie w końcowym efekcie - pamietajmy że to ma być pasta!

w tym czasie na suchą patelnie wsypuję łuskany słonecznik i na wolnym
ogniu prażę go, często mieszając aż ziarenka osiągną złocisty kolor;
gdy soczewica jest konsystencji nazwijmy to "pulpy" solę ją  (odrobinę tylko bo zioła i czosnek zrobią swoje), wyciskam czosnek (w ilości takiej jaką każdy lubi), dosypuję zioła, uprażony słonecznik, ziarno sezamu i mieszam wszystko dokładnie (można dolać odrobinę oleju lnianego lub sezamowego)
po uzyskaniu jednolitej masy pozostawiam do wystygnięcia a potem do lodówki

efekt tej pasty na prawdziwym razowcu (Warszawiakom i okolicznym polecam pieczywo z piekarni w Radzyminie) przechodzi wszelkie marzenia.... no po prostu mioooodzio !! :o) smacznego



POR Z TUŃCZYKIEM
From: Galeria w Willi Struvego <ws@artinfo.pl>
Date: Friday, July 8, 2005, 1:12:15 PM


Poprostu nie mogę się powstrzymać i po przeczytaniu przepisu na kuskus z porami i Twoich refleksji na temat porów muszę się podzielić fantastyczną potrawą wykonywaną właśnie z owych porów. To bardzo prosty ale mniamuśny przepis.Potrzeba:

1 por średni
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1/4 kostki masła
makaron

Zaczynamy od poszatkowania zacnego przedstawiciela rodu warzyw - pora na plasterki (oczywiście najpierw go myjemy) i uduszenia go na masełku. I tu jedna uwaga i jedna dygresja. Zaczynam od uwagi. Należy bacznie się przyglądać duszonemu nieszczęśnikowi by nie stał się papką brejowatą. A teraz dygresja: w cyklicznych etapach walki z nadwagą czyli podczas nieustających batali o piękne proporcje, pora dusze na wodzie by zaoszczędzić kalorie. Następnie dodajemy odsączonego tuńczyka mieszamy i chwilkę podgrzewamy i tą nie apetyczna papke dodajemy do makaronu. Gotowe i PYCHOTA. A por wcale nie jest mdły!

Buźka i papatki Offca


SAŁTKA Z KOKARDKAMI
From: <Katarzyna.Rychter@intl.pepsico.com>
Date: Tuesday, May 24, 2005, 11:48:50 AM


sałatkę z korardkami znam inną. co bardziej ekonomiczną.
więc kokardki + kiszony/małosolny + tuńczyk + natka pietruszki + majonez.
potem miska na kolana i sofa i uhm:) zycie w grzechu normalnie. rewelacja.



SAŁATKA IMPREZOWA SZYBKA TANIA I BRZYDKA
From: <k.kaleniewicz@neostrada.pl>
Date: Sun, 13 Feb 2005 20:43:17 +0100


wygląda ohydnie, jakoś ubogo, ale jak już ktoś spróbuje to przez cała impreskę niespokojnie się koło niej kręci, więc tak:
ugotujcie makaron-małe skrętaski (400-500g ma paka zazwyczaj?), dodajcie 2 puszki tuńczyka w oleju, może być razem z olejem, ogóry kiszone pokrojone w drobną kostkę (do smaku) i dużo, ale naprawdę dużo oregano, ew. trochę bazylii albo/i ziół prowansalskich. Wariacje mogą polegać na dodaniu kukurydzy albo odrobiny majonezu, ale ja wolę tą czystą postać. Minus polega na tym, że przez całą imprezkę walą wam ręce ogórkami hehe, pzdr, krysia


BÓB Z KUSKUS, POREM I PIETRUSZKĄ
From: wiatr_we_wlosach@op.pl
Date: Sunday, January 30, 2005, 1:17:35 PM

z potrzeby serca musze podzielic sie ostatnim bobowym odkrycie...zazwyczaj bob spozywalam ot tak, w sezonie bez dodatkow, ale nie ostatnio :- >...a wiec:
-troche bobu (niestety o tej porze roku dostac mozna tylko mrozony...niech i taki bedzie)
-kuskus
-pol pora (na dwie osoby)
-spora pietruszka badz ze 2-3 mniejsze
-oliwa
-przyprawy...ja optuje przy pieprzu ziolowym i soli...swietnie nadawaloby sie rowniez cos zielonego...np w srodku zimy moze to byc natka pietruszki

przygotowanie:
bob gotujemy uwazajac na to zeby sie nie rozgotowal, rownoczesnie wrzucamu na rozgrzana oliwe pokrojonego w talarki pora, gdy juz sie zeszkli wrzucamy pietruszke pokrojona w dosc "delikatne i subtelne" kawalki...2-3 min i mozemy wszystko zalac woda, niech sie chwile poddusi...a w tym czasie odcedzamy bob i niestety obieramy (co jest najmniej przyjemnym momentem gotowania)...do pietruszki i pora wrzucamy kuskus i uwazamy zeby mial wystarczajaca ilosc wody...gdy skladniki na patelni beda juz gotowe dodajemy obrany bob przyprawiami i spozywamy kolektywnie bo tylko wtedy smakuje tak jak powinno smakowac!

niestety wyliczen nie zrobilam ale na oko wydaje mi sie ze 5 zlotych nie przekroczy...oczywiscie w zaleznosci od ilosci pustych zoladkow.
a wiec z wiatrem we wlosach zycze smacznego i serdecznie pozdrawiam
ewa
p.s.
smakuje swietnie a na dodatek bialo-zielone jedzenie jest moim ulubionym!


PLACEK PIASKOWY
From: Agnieszka Kosewska-Sochon <hoho@aster.pl>
Date: Wednesday, July 7, 2004, 11:39:54 AM

Skladniki:
3/4 kg truskawek /malin lub jagód/
4 cale jajka
1 szklanka cukru
1 szklanka maki pszennej
1 szklanka maki ziemniaczanej
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 kostka masla
troche masla i tartej bulki do formy

Wykonanie:
1. Umyj owoce, zostaw do osaczenia.
2. Nagrzej piekarnik do 175*C.
3. Przygotuj prostokatna forme: posmaruj maslem i wysyp bulka.
-- Mozna zastosowac papier do pieczenia, ale swieze owoce mocza papier
i nie
wyglada to dobrze.
-- Mozna tez uzyc innej formy, np. podluznej, ale wtedy trzeba glebiej
zatopic owoce i wydluzyc czas pieczenia.
4. W rondelku powoli rozpusc kostke masla. Zostaw do przestudzenia.
5. W jednej misce: wymieszaj obie maki i proszek do pieczenia.
6. W drugiej misce: zmiksuj jaja z cukrem - do bialosci, czyli minimum
minut krecenia.
7. Do ubitych jaj - caly czas ucierajac - dodawaj stopniowo make z
proszkiem.
-- Mozna teraz dodac lyzeczke aromatu zapachowego. Ja nie daje, bo nie
lubie.
8. Na koniec wlej lekko przestudzone maslo i wszystko dokladnie
wymieszaj.
9. Gotowe ciasto wylej do formy.
10. Ciasto posyp owocami, lekko je w nim zatapiajac. Jak nie zatopisz,
to
wyschna, co przy malinach nie jest wskazane.
11. Piecz ok. 45 minut. Sprawdz patyczkiem.
12. Ciasto po wyjeciu posyp cukrem pudrem.
13-30. Wlóz swieczki, pomysl zyczenie, a potem zajadaj z kawa :)

Smacznego! Ines


DOBRA SOCZEWICA
From: Hanna Brudzynska <comoda@o2.pl>
Date: Friday, May 14, 2004, 11:36:19 AM


Hej,
przepis na dobra soczewice (pewnie jest milion takich przepisow,alety
nie masz jeszcze ani jednego, wiec polecam), ja biore czerwona ale
moze byc pewnie kazda:
skladniki:
soczewica :-) "na jednej nodze"
cebula,
marchewka,
por
inne warzywa wedle uznania,
swiezy imbir,
garam masala
moze bys kostka rosolowa, albo swierzy wywar z warzyw, albo woda...
tiaaa, co robimy, smazymy cebule marchewki etc,wrzucamy soczewice
imbir kostke ros.garam masale, sol etc, dusimy do miekkosci,pewnie ze20 min.
i koniec mozna posypac szczypiorkiem przed podaniem,
czasem wychodzi packa,ale jest za-je-bi-sta, ze tak sie wyraze, walory
estetyczne poprawiaw tym wypadku wyzej nadmieniony szczypiorek, :-)
pozdrawiam
Hanka Brudzynska alias comoda



KURCZAK PO OZINKOWEMU
From: Semi Dolce <semi-dolce@wp.pl>
Date: Friday, June 25, 2004, 11:59:59 PM

Potrawa ta nazwana została kurczakiem po ozinkowemu, pochodzenie nazwy dla smaku znaczenia nie ma, wiec niech tak (niewytłumaczone) juz zostanie. Jest to jedna z tych potraw, które są tanie, przygotowanie ich zajmuje 30 minut i wszystkim smakują.

Bierzemy na 2 osoby (zasadniczo wszystkiego jest po jednej sztuce na osobę):

2 piersi z kurczaka (ponieważ tak było w orginale. Osobiście radziłabym raczej filety z indyka stosować, smaczniejsze wychodzi)
2 papryki w różnych kolorach, w zależności od estetycznych upodobań
2 duże cebule
2 pomidory
przyprawy różne (ja dodaję lubczyk i rozmaryn, najlepiej swieże, albo tez pieprz cayenne i chili, są tacy, co wola curry, bazylia nie bardzo pasuje)
2 łyżki miodu

Pomidory należy sparzyć i obrać ze skóry. Paprykę umyć i pozbawić pestek, cebule obrać. Następnie wszystko kroimy w dość grubą kostkę, solimy, zasypujemy przyprawami i zostawiamy na jakieś 10 minut.
Na patelni rozgrzewamy olej winogronowy i wrzucamy kolejno: cebulę, jak się zeszkli to mięsko, po kilku minutach papryke i jak ta trochę zmieknie to pomidory. Dusimy około 20 minut, nastepnie dodajemy miód i dusimy jeszcze minut kilka. Gotowe. Do
tego najlepszy jest ryż, ja preferuje Basmanti.
Pozdrawiam serdecznie i smacznego.


TIRAMISU
From: bloodstream@poczta.onet.pl
Date: Sat, 22 Mar 2003 22:56:04 +0100

(...) niestety nie jest to ciasto tanie, ani nawet umiarkowanie drogie, ale mysle, ze czasem mozna sobie pozwolic na male szalenstwo. Zaleta jest niewatpliwie szybkosc wykonania.

Przepis na duza tortownice:
2 serki mascarpone=20
6 zoltek
szklanka cukru
1/2 szklanki kawy rozpuszczalnej (moze byc taka najtansza, tylko zeby byla mocna)
2 opakowania biszkoptow typu kocie jezyki

Zoltka ucierasz z cukrem na kogiel-mogiel, nastepnie dodajesz serki mascarpone i wszystko razem mieszasz.
Nastepnie zalewasz kawe wrzatkiem (okolo szklanki) i czekasz, az wystygnie. Kiedy jest ciepla bierzesz biszkopty i na doslownie ulamek sekundy maczasz je w kawie i ukladasz na spodzie tortownicy blisko siebie. Potem wylewasz na nie pol masy z serkow, na to idzie nastepna porcja namoczonych biszkoptow i calosc przykrywasz druga polowa masy. Wszystko posypujesz starta gorzka czekolada (0.99 zl w Tesco, przynajmniej to jest tanie) i wstawiasz po kryjomu na noc do lodowki. Wieczorem nastepnego dnia jestes juz ciezszy o jakis kilogram :)))
Ewa Tumanow


CUTIA CLASSICO

From: JoannaProkop@acn.waw.pl
Date: Thu, 16 Jan 2003 21:18:24 +0100

Podany przepis jest oparty na przenicy - ale istnieje też wesja klasyczna (Cutia Classico): z jęczmiennej kaszy pęczak.
Warto o tym pamiętać, bo rynek na pęczak zaniknie (chłopi przestaną jęczmień uprawiać) i nie będzie co jeść na Wigilię. Pozdrowienie, Jarek Prokop



30 GOŁĄBKÓW

From: snieg@csw.art.pl
Date: Tue, 14 Jan 2003 14:13:03 +0100

A ja zauważyłam że supermarkety wyszły naprzeciw Twoim pestowskim założeniom o
makymalnej opłacalności i sprzedają (oraz reklamują) mięso mielone 1 kg za 4,50
(czy cos koło tego) + 1 kg ryzu gratis!!! Do tego dokłądasz 1 główkę kapusty (1,
50 zł) i robisz 30 gołąbków. Starcza na 2 tygodnie dla 2 osób !!!!!!! Cena 6 zł!
+ robocizna
Pozdrawiam
Ulka



KABACZKI

From: suchy1975@wp.pl
Date: Sun, 2 Feb 2003 14:59:21 +0100

przepis wydobyty od mojej mamy
"najpierw obsmazyć pokrojoną wędlinę,potem cebulę ( ilość wg gustu i smaku)zeszkilić
osobno poddusić: zieloną i czerwoną papryką pokrojona w dużą kostkę,
a takze osobno poddusić kabaczek obrany wydrążony, pokrojony w dużą kostkę.Dusimy na OLEJU.
Następnie wszytsko do jednego gara i dodać pomidory bez skóry i do tego wrzucić czosnek 2-3 zęby.
Nie wspomnę i soli i pieprzu i dodatku papryki w proszku jezeli ktoś chce dopapryczyć.
jak ktos lubi pikantne można dać strączek red hot chilli albo 2
Wazne żeby nie za ostro dusić i nie za długo,tj. delikatnie próbować czy już.
chodzi o to żeby nam sie produkty nie zmieniły w totalną papkę
podawać z ryżem, kaszą itp.
oczywiście b. smaczna też wersja jarska ale jak rezygnujemy z wędliny to warto dać ostrych przypraw więcej"

mamie wychodzi ta potrawa rewelacyjnie
ja próbowałem kilka razy zrobić dokładnie według powyższego algorytmu i za każdym razem uzykiwałem breję o smaku dalekim od pożądanego
nie mogę się doczekać sezonu na kabaczki
pozdrawiam
suchysiedempięć

PS jeśli chodzi o związki muzyki i potraw:
dziś rano jajeczko po wiedeńsku plus This Mortal Coil - zgrywa się wyśmienicie


SPRAWA KOLENDRY
From: alektarkowski@yahoo.co.uk
Date: Mon, 30 Dec 2002 17:32:01 +0000 (GMT)

Michal, to fajnie ze drukujesz partyzanckie dania dla
wojskowych garkuchni w citi. chcialem ci tylko
powiedziec, ze w sektorze wietnamskim przy stadionie
X-lecia, od strony dworca stadion jest kilka sklepow,
ja znam z 5, wietnamskich, w ktorych kolendra jak
jest, to peczek kosztuje 3zl. chcialem napisac ze jest
zawsze, ale 27 grudnia w piatek nie bylo nigdzie, brak
dostaw, swieta te sprawy, wiec juz nie obiecuje, ale
zazwyczaj jak tam jestem to jest. i moz enie 3zl tylko
5zl ale to chyba nadal niezle.

wesolych swiat + nowego roku, alek tarkowski



CIECIERZYCA
W HERBACIE
From: Tribu <tribu@wp.pl>
Date: Thu, 21 Nov 2002 18:36:44 +0100

Czesc Michale,
bardzo mnie ucieszyla ostatnia akrualizacja pesto.art
Bo po dlugiej przerwie i dlatego ze ciecierzyca. Z nadejsciem
chlodow moje mysli krążą nieustannie wokół ciecierzycy,
soczewicy, fasoli i wszystkich indyjskich dali.

A propos ciecierzycy to podzielę się z Tobą nowo odkrytym
patentem, właśnie indysjkim: do gotowania ciecierzycy dodajesz
torebkę ekspresówkę herbaty. Ciecierzyca zmienia kolor -
oczywiście - i smak też. Co zadziwiające na jakiś taki bardziej
słodki i delikatny.

Pozdrawiam strączkowo
Ola


KECZUP
From: Marek F <bikebydle@poczta.onet.pl>
Date: Sun, 10 Nov 2002 15:34:50 +0100

Słoik koncentratu pomidorowego (0,45)
2 łyżeczki musztardy
6 łyżeczek cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczki ziela angielskiego (zmielone)
6 łyżeczek octu (najlepiej jabłkowy)
trochę wody (w zależności od żądanej konsystencji)
Wszystko razem zagotować mieszając
WAŻNE JEST ZACHOWANIE ODPOWIEDNICH PROPORCJI

PADLINA Z SACHALINA
From: ANDRZEJ PRZEMYSKI <deputy@inetia.pl>
Date: Sun, 10 Nov 2002 15:34:50 +0100

Strona ideał. Nie moge się najeść wirtualnie oczywiści.
Przesyłam przy okazji przepis.
To coś nosi nazwę "Padlina z Sachalina". Nie wiem dlaczego tak właśnie nosi,
ale brzmi nieźle i tak też smakuje.
Najpierw kupujemy owoce morza - w zasadzie obojętne jakie (no, może poza
śledziami - one tu raczej nie pasują). Najlepiej jest zdobyć mrożoną
mieszankę na którą złożą się kalmary, małże, małe krewetki i wszelkie inne
świństwo. Do tego filet mrożony - jakikolwiek, choćby mintaj - w ilości nie
większej niż 30 dkg. Potrzebna nam będzie jeszcze cebula, pomidory, papryka
(czerwona, zielona i żółta), czosnek, pieczarki i kilka innych rzeczy -
przede wszystkim przypraw - choć nie tylko.
Na patelence najpierw szklimy, używając oleju z pestek winogron, cebulę -
ile komu pasuje - ja zazwyczaj wrzucam 2-3 średnie, najlepiej tzw. cukrowe -
ale mogą być jakiekolwiek, zwłaszcza te fioletowe. Do tego 2-3 ząbki
czosnku - dobrze jak drobno posiekany, ale może być też zgnieciony w
urządzeniu, które sowieci sprzedają na każdym targowisku. Oczywiście sól do
smaku.
Kiedy cebulka jest już gotowa, dosypujemy kurkumy. Nie bardzo wiem po co,
ale wspomniana cebulka zyskuje fantastyczny żółciutki odcień i jest po
prostu ładna.
Teraz następuje najważniejsza część ceremoniału. Na patelnię wlewamy pół
butelki białego, półwytrawnego wina. Za żadne skarby nie wlewamy wytrawnego
kwacha. Zmniejszamy nieco ogień i pozwalamy, by wineczko się wygotowało
prawie do końca.
Kiedy cebulka pyrczy się w winie przygotowujemy resztę składników, wypijając
przy okazji pozostałą część wina. Do gotowego posiłku będziemy pić czerwone
wytrawne - na cholerę nam zatem nadpita butelka.
Na oddzielnej patelni podsmażamy pieczarki, następnie kolejno dorzucamy do
tego pokrojoną na paseczki papryczkę (jak ktoś koniecznie chce to także
kawalątek ostrej czuszki) oraz przyprawy - ja dodaję pieprz, chili, tymianek
i oregano, ale jak ktoś chce to może dodać jeszcze coś. Kiedyś dodałem
curry, ale mi nie smakowało. I niech to wszystko też razem się przeżera.
Kiedy z patelni z cebulą wino już wyparuje, łączymy zawartość obu naczyń,
dodajemy owoce morza (mogą być wcześniej odmrożone w mikrofalówce - ale nie
muszą) oraz połamany na mniejsze kawałki rybi filet. Po kilku minutach
dorzucamy pokawałkowane i obdarte ze skórki pomidory.
To wszystko dusimy razem ok. 25 minut, dolewając w razie potrzeby troszkę
wspomnianego już oleju a ewentualnie wody mineralnej.
Podajemy z ryżem albo z makaronem sojowym - w zależności od nastroju.


CYKORIA PIECZONA

From: Dorota Podlaska <nadlaska@ampluscom.pl>
Date: Sun, 27 Oct 2002 10:57:08 +0100

Halo michał,
przesyłam Ci mój ulubiony przepis na zimę, prosty i tani i
pyszny:
pokrojoną cykorie (wyrzucam gorzki głąb)i jabłka mieszam w
posmarowanym masłem żaroodpornym naczyniu, lekko solę i pieprzę, na
wierzch daję dużo masła i zapiekam, az cykoria sie zeszkli. Musi byc
masło, probowalam z olejem, ale wtedy jest niesmaczne. I musi sie
zeszklić. Nie pamiętam ceny, ale myślę, że mieści się w 5 złotych.
pozdrawiam
dorota podlaska

 

ZAJEBANCJA
From: Paula <paulina.skirgajllo-krajewska@agora.pl>

a zajebancja idzie tak:

trzeba udusić dużo pomidorów i dużo papryki, dorzucić przezmażoną kiełbaskę i cebulę, dodać dużo pieprzu, papryki ostrej i papryki słodkiej i jeden koncentrat pomidorowy. i dusić dalej. i już

zajebancja to nazwa, którą wymysliła moja mama, chyba dlatego że z cięciem warzyw jest od zajebania roboty.

paula

SZYNKA PIECZONA
From: "Agnieszka" <aga_pietkiewicz@poczta.onet.pl>
Date: Fri, 18 Oct 2002 10:35:53 +0200

Tak wyszło mi z Twoich przepisów, że nie jesteś wegetarianinem (kurczak w
jogurcie)). Postanowiłam zaryzykować i....
....jedyny autorski (naprawdę!) przepis mam na mięso, ale jest dość
energochłonny i kosztowny, bo wymaga zamówienia w sklepie dużej (2-3kg) szyn
ki ze skórą (w domu ją, znaczy się skórę, odcinam, sorry za drastyczne
szczegóły, i zostawiam szeroki pas tłuszczu, jeszcze raz przepraszam, za
wysoką kaloryczność))
Prawie całą główkę czosnku miażdżę, mieszam z majerankiem i nacieram tym
szynkę. Zostawiam na 36 godzin w lodówie. Przed samym pieczeniem wrzucam na
kilka minut do wrzątku - wtedy białko na powierzchni mięsa się ścina i
szynka nie traci wilgoci podczas pieczenia. Do piekarnika ok. 200 stopni,
ale głowy nie dam, bo z zapamiętanie liczb zawsze miałam problem - krótko
mówiąc - na czuja. Na pewno pierwsze półtorej godziny pod przykryciem, a
ostatnie 20 min. szynka musi być odkryta, żeby się przyrumieniła. Najlepiej
włączyć na te ostatnie minutki termoobieg, jak jest w piekarniku, albo
funkcję opiekania. Cudo! Można z borówkami, bez, zagęścić sosik (opcja
mężowska), jeść na zimno, etc. Długo zachowuje świeżość.
Zaczęłam tak piec szynkę, odkąd zapoznałam się z technologią produkcji
wędlin w zakładach przetwórstwa mięsnego.
A obecnie mam w domu jedną butelkę oliwy do wyrzucenia Casa Morando - jest
zjełczała. Wywalę ją jak minie termin przydatności do spożycia, żeby mi
serce nie pękło. Wtedy już definitywnie nie będzie się do niczego nadawała. Agnieszka Pietkiewicz

KŁOPOTY Z KURCZAKIEM
From: "Krzysztof Varga" <krzysztof.varga@agora.pl>
Date: Mon, 7 Oct 2002 11:28:57 +0200

Usilowalem zrobic kurczaka w jogurcie wg. Twojego przepisu i cos
spieprzylem, bo mi sie nie udal. Scial mi sie ten jogurt a wszystko
bylo raczej bez smaku. Moze trzeba bylo go posolic?
Ale za to sos rokopolowy mi wychodzi!

POCHWŁA PATYCZAKA
From: "Patyczak" <oficyna-agrafka@o2.pl>
Date: Sun, 15 Sep 2002 03:26:48 +0200

City - moje gratulacje! Ja też z zegarkiem w ręku zbadałem, że w pół godziny jestem w stanie ugotować 8 litrów (tyle ma mój największy gar)
gęstej, pożywnej zupy, a koszt jej to raptem kilka złotych. Porównanie szybkiego żarcia do zastępczych form sexu - rewelacja!
Czy zauważyłeś z drugiej strony, że nasza kultura nie wytworzyła żadnego modelu szybkiego żywienia? No chyba, że za taki uznać zmazgajone frytki lub gumową zapiekankę. Oprócz tego jest albo chujowa na maksa i tandetna
ameryka, albo - na szczęście coraz szerzej u nas obecny - wschód: Żółtki i Turki.
I jeszcz jedna refleksja: chwała recesji! Może trzeba kryzysu, by do tych wszystkich "kul end trendi" dotarło, że kasa nie jest najwazniejsza, i że mając jej niewiele można prowadzic o wiele bogatsze życie

 

ZUPA POMIDOROWO-GRUSZKOWA
From: <redouble@interia.pl>
Date: Fri, 13 Sep 2002 00:16:34 +0200

A tak w ogóle, czytając o pomodorówce [27.08.2001] to przypomniałam sobie o
zupie mojej mamy: pomidory + gruszki(koniecznie!) + przyprawy (sól, zioła,
pieprz, jak kto chce) wrzucamy do gara (ze skórkami, ogryzkami, łodyżkami
gruszek, tylko kroimy na kawałki) rozgotowujemy (pewnie wody się dodaje, ale
nie jestem pewna...). Jak się zrobi "pulpa" (czyli "flupa" :) ) przecieramy
przez sito, ogryzki, skórki, większe pestki wyrzucamy. Zupa gotowa (można
dodać śmietany). Proste i pyyyyyszne. Proporcji nie znam dokładnie, zapewne
ok 0,5 - 1 kg pomidorów + 2 gruszki (nie za małe)
Yavien


TAKI SOS
From: "Tribu .pl" <tribu@wp.pl>
Date: Thu, 12 Sep 2002 09:41:12 +0200

Wiesz, wczoraj zrobiłam - też z papryką - taki sos:
orzeszki ziemne+papryka w paski szybko usmażone w
woku+pokruszone słone krakersy + duża plama śmietany na to. I
chili i kurkuma. Podgrzana tortilla, na nią ryż, a na to ten
sos. Było dobre :)

Wielkie dzięki za podpowiedź, żeby jogurt do tzatzików odsączyć
na filtrze do kawy!!! Pozdrawiam Ola Lazar


NALEŚNIKI
From: "Slavi26" <slavi26@o2.pl>
Date: Fri, 30 Aug 2002 22:22:14 +0200

Może co? przeoczyłem, ale brakuje nale?ników. Mój przepis to:
1 szklanka mleka (lub zmieszane pół wody i mleka)
1 jajo
1 łyżka oleju lub oliwy
sól lub cukier albo jedno i drugie (podobno cukier nie daje smaku, ale
odpowiednie przypalanie się)
maka

Taka porcja jest na ok. jedn? osobę (4 nale?niki). Oczywi?cie można mnożyć
składniki, najlepiej geometrycznie.

Zmiksować wszystko razem z tym, że m?kę dodawać aż wszystko będzie miało
konsystencję gęstej ?mietany.
Polać cienko mas? na rozgrzan? patelnię z olejem. Pierwszy placek zawsze
jest brzydki i tylko do natychmiastowego zjedzenia w trakcie pracy, ponieważ
zbiera nadmiar tłuszczu. Następne s? piękniejsze.
Farsz można robić różnoraki, najpro?ciej zawin?ć w nale?niku dżem lub
konfitury domowej roboty albo ?wieże truskawki, jagody. Po zawinięciu dobrze
jest jeszcze podsmażyć chwilkę nale?niki a potem polać ?mietan? i posypać
cukrem pudrem.
Farsz może być też mięsny, sojowy.
Można też zje?ć "na sucho".
Je?li nale?niki s? bardzo białe i szybko się przypalaj? to znaczy, że
prawdopodobnie jest za dużo m?ki. Trzeba wtedy dolać mleka i może wrzucić
jajko i znów zmiksować.
koszt -szklanka mleka -50 gr?
jajo - 30gr?
szczypta soli i cukru, olej? -ok30gr
Razem co? koło 1 zł bez farszu.

CIASTECZKA OWSIANE
From: "Pola Dwurnik" <pdwurnik@supermedia.pl>
Date: Mon, 12 Aug 2002 23:30:06 +0200

Hej, Michal, Zrobilam dziś Twoje ciasteczka - wersję z platkami owsianymi.
Zeby bylo troche zrowiej, uzyłam pol szklanki masla, reszte zastapilam
margaryna i olejem. I dalam duze rodzynki. Ciasteczek wyszlo troche malo,
ale zrobilam wieksze i pieklam az 25 minut. Ale snakuja super. Przesylam
zdjecia.
Pozdrowienia, Pola.

UWAGA DO ŚLĄSKICH KLUSEK
From: "Kasia" <kasiaichi@tenbit.pl>
Date: Sun, 19 May 2002 16:43:02 +0200

Witam, Bardzo fajnie, że napisałeś coś o pikowaniu. Moje roślinki ( pietruszka i
bazylia, rzeżuchę właśnie wykończyłam i zaraz sieję następną ) rosną jak
szalone. Obserwowanie ich daje mi bardzo dużo radości. Jestem z nich dumna
niemal jak matka :-)
Co do klusek śląskich to brak jednego szczegółu, moim zdaniem bardzo
istotnego - kształt powinien być lekko spłaszczony no i obowiazkowo robi się
w nich dziurkę, a właściwie wgłębienie paluchem. Na Śląsku kluski podaje się
głównie do mięsa z sosem, no i ta dziurka jest po to żeby po polaniu ich
sosikiem on się tam ( w tym wgłębieniu ) zatrzymał. Kluski to coś pysznego i
moja Mama, która pochodzi z Warszawy po prostu MUSIAŁA sobie przyswoić ich
robienie. Kasia

CZESKIE OWOCE MORZA
From: Piotr Parda <piotrpar@earthlink.net>
Date: Sat, 15 Dec 2001 16:43:24 -0500

Czes'c'.
W?as'nie zajadam mo'j eksperyment, kto'ry nazwa?em "Czeskimi owocami morza".
Wpad?em na to disiaj i postanowi?em podzielic' sie, z Toba, tym odkryciem.

1.Makaron w postaci duzych muszli ugotowac', naste,pnie odlac' wode, i
pozostawic' do wystudzenia.

2.Wype?nic' w miare, luz'no wne,trza muszli drobno pokrojonymi grzybami
(moga, byc' z cebulka,) i na koniec wsuna,c' kawa?ek sera zo'?tego.
Piec w piekarniku do stopienia sera i lekkiego zarumienienia sie, makaronu.

SMACZNEGO!

Piotrek P


WERSJE TARTY OWOCOWEJ
From: "Anna Z." <aveanno@poczta.onet.pl>
Date: Sun, 16 Dec 2001 21:58:11 +0100

Acha, Michał, jak chcesz to podsyłam ci kilka przepisów na dalsze wersje
tarty z owocami, proste jek drut,jak sie spodziewasz, polegające li i
wyłącznie na zmianie "nadzienia" na np: ananasa posypanego wiórkami
kokosowymi w małej ilości(pycha:))))))), albo orzechy +karmel albo
brzoskwinie albo mak + daktyle(niekoniecznie)+ skórka
pomarańczowa(świąteczna), produkty te sa dostępne w puszce co może być
wprawdzie finansową rozpusta bo cena wzrośnie powyżej 1,5 zł, ale czasami
mozna się rozpuszczać...



SZPARAGOWY SOS TYPU PESTO
From: kamila slawinska <kamila@acedsl.com>
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:25:14 -0500

niestety nie mam w tej chwili zadnych stosownych fotek, rysowac nie
potrafie... ale przepis ci dam:

cwierc szklanki oliwy z oliwek
szklanka lisci swiezej bazylii
zabek czosnku
peczek swiezych zielonych szparagow (mozna zastapic pol szklanki rozyczek
brokulow, ale smakuje troche inaczej)
garsc orzeszkow pinoli
dwie-trzy czubate lyzki drobno startego parmezanu (koniecznie kup w kawalku
i zetrzyj w domu!)
czubata lyzka gestej, kwasnej smietany

szparagi oczyscic, odciac twarde konce i ugotowac do miekkosci w wodzie z
dodatkiem odbobiny soli i cukru. odcedzic i wystudzic. w miedzyczasie
rozgrzac oliwe, wrzucic do niej rozgneiciony zabek czosnku, potem
drobniutko posiekana bazylie, przykruc i ducic jakies 15 minut. potem zdjac
z ognia i razem ze szparagami wrzucic do miksera (albo zamiachac recznym
mikserem) i zmiksowac na jednolita, zielona mase. z powrotem wrzucic do
gara jesli potrzeba, dodac smietane, wymieszac i dusic nastepne 5-10 minut.
jesli jest za geste, dolac odrobine wody (nie za duzo!!!). wrazic zmielone
w mlynku do orzechow pinoli, a potem parmezan. podgotowac az ser sie
roztopi, a calosc nabierze przyjaznej, kremowej konsystencjii.
podawac ze swiezo ugotowanym makaronem taliatelle lub linguini (najlepszy
bylby swiezy makaron, ale zwykly suszony tez jest ok).

wyprobuj, szparagi naprawde dobrze robia temu daniu. oryginalny wloski
przepis (uderzajaco podobny do twojego) zwykle zawiera tez szpinak -
probowales?

obeicuje,z e nastepnym razem, jak bede to gotowac, zrobie zdjecie.
jesli jest zapotrzebowanie spoleczne, chetnie sie podziele z toba kilkoma
szybkimi, a smacznymi potrawami dla zagonionych intelektualistow - np.
danie zwane u nas w domu 'parowka na choince' byloby dosc adekwatne do pory
roku...
a ja dzis robie creme brulee. wszystko przez 'amelie'...

serdecznosci, kamila