:::z:u:p:a:::n:a:::z:i:m:ę:::
[27.12.2002] Ten przepis na wielowarzywną zupę w stylu lekko hinduskim opublikowałem w grudniowym Citimagazine w mojej rubryce "Kuchnia partyzancka", tutaj powtarzam dla utrwalenia i dla tych wszystkich, którzy nie są z Warszawy (od stycznia moja rubryka kulinarna będzie także w kilku innych wydaniach Citymagazine).

Zima w polskim spożywczaku jest smutna, świeże warzywa są drogie i raczej podłe w smaku, uprawiane nie wiadomo gdzie ani na czym. Miłośnikom zdrowego odżywiania pozostaje więc włoszczyzna, kalafiory, buraki, ziemniaki i tym podobne warzywa, które wymagają jednak sprytnego pomysłu kulinarnego, aby nie utknęły nam swoją mdłością na zawsze w gardle.
W kuchni partyzanckiej zupy zajmują szczególnie ważne miejsce. Zazwyczaj są to potrawy bardzo tanie i łatwe do przygotowania, a jednocześnie zdrowe i pożywne. Większość zup możemy bezproblemowo ugotować nie posiadając zbyt wielkich umiejętności kulinarnych, ani też rozbudowanego zaplecza sprzętowego, wystarczy garnek, czasem przydaje się mikser. Ważną zaletą zup jest także elastyczność proporcji i łatwość wymieniania składników, co w radykalnej wersji może doprowadzić do ugotowania tzw. "zupy z gwoździa". Tym razem jednak będzie obficie i drobnomieszczańsko, a nawet z lekką egzotyczną nutą hinduską. Podaję przepis na pyszną, gęstą zupę, która z dodatkiem pieczywa może stanowić - jak to piszą w poradnikach dietetycznych - pełnowartościowe, samodzielne danie obiadowe.

 

Składniki:
(nie trzeba się trzymać rygorystycznie proporcji, wszystko jest "na oko" i tak najlepiej wychodzi)

mały kalafior, albo poł zwykłego (2 zł)
2 marchewki (50 gr)
2 ziemniaki (20 gr)
1 pietruszka (30 gr)
2 cebule (mogą być białe albo czerwone) (20 gr)
3 łyżki koncentratu pomidorowego (50 gr)
2 szklanki mleka (90 gr)
4 łyżki masła (50 gr)
2 łyżki mąki

przyprawy:
łyżeczka kolendry (nasiona)
1 łyżeczki kurkumy (albo 1 łyżeczka miesznanki "curry")
papryczka chili (świeża, albo suszona, proszkowana) - używać ostrożnie bo ostra! mi wystarczy tylko szczypta.
5 liści laurowych
sól
pieprz.
(koszt przypraw ok. 1 zł)

Szcunkowy koszt garnka zupy (4-6 talerzy) to ok. 6 zł, czyli tanio.

1. Wszystkie warzywa obrać, umyć i pokroić w 1 centymetrowe kawałki (kalafiora nie obierać oczywiście, tylko podzielić na małe różyczki).
2. W garnku rozpuścić 2 łyżki masła i na małym ogniu smażyć przez kilkanaście sekund liście laurowe, rozgniecione nasiona kolendry (jeśli brak moździeża można rozgnieść łyżką albo nożem na desce), kurkumę, chili. Dodać cebulę i smażyć dalej przez 2-3 minuty, aż się leciutko zarumieni, chociaż tak naprawdę i tak tego nie dotrzeżemy, bo kurkuma zabarwi wszystko na pomarańczowo - kierujmy się więc zapachem i starajmy się nic nie przypalić. Następnie dodajemy pozostałe warzywa i intensywnie mieszając smażymy całość jeszcze ze 2 minuty. Wszystko zalewamy 5 szklankami wody, dodajemy koncentrat pomidorowy, solimy, pieprzymy i gotujemy ok. 30 minut na małym ogniu.
3. W drugim naczyniu rozpuścić pozostałe masło, dodać mąkę i smażyć chwilę na małym ogniu. Zanim mąka się zrumieni zalać ją zimnym mlekiem i ciągle mieszając podgrzewać aż do zagotowania. Następnie całość przelać do zupy i zagotować. Gotowe!

UWAGI:
Jeśli posiadamy mikser, to można zupę przed podaniem zamienić na krem. Jednak pamiętajmy o usunięciu liści laurowych przed zmiksowaniem! Dobrym też pomysłem jest zostawienie niezmielonej marchewki - później zupa prezentuje się dużo lepiej pod względem kolorystycznym, a i je się przyjemniej jak nie każda wkładana do ust łyżka ma dokładnie ten sam smak i konsystencję.

Jeśli ktoś lubi, to spokojnie można dodać sobie do zupy trochę śmietany.

Rewelacyjnym dodatkiem do tej potrawy jest świeża zielona kolendra - jest bardzo popularna w Indiach, trochę przypomina z wyglądu nać pietruszki, jednak ma całkowicie inny smak i intensywny aromat. Jeśli nie jesteśmy przypadkiem jej posiadaczami, to dajmu sobie spokój - szkoda czasu na szukanie, jest naprawdę trudno dostepna i nieracjonalnie droga. Przyjemnie oczywiście sypnąć coś zielonego do talerza , więc spróbujmy z natką pietruszki.

 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :