::::::::::::::z:u:p:a::::w:a:r:z:y:w:n:a:::::::::::::::::
:::::::::::::::::::::::::::::z::::s:o:c:z:e:w:i:c:ą:::::::::

[25.01.2002] Oto jedna z tych wspaniałych, pożywnych, kremowych zup warzywnych ze znacznym udziałem strączkowych, które pomagają przeżyć zdrowo zimę. Duży talerz takiej zupy z chlebem to właściwie pełen obiad. Jak to zupę, robi się ją bardzo łatwo, można też elastycznie traktować proporcje i składniki (zwłaszcza przyprawy).

na ok. 6-7 dużych talerzy potrzeba:
2 spore marchewki
1/2 selera
1 pietruszka
2 ziemniaki
1-2 cebule
3/4 szklanki soczewicy (tutaj zielonej)
zioła ulubione (dobry np. majeranek, szałwia, świeża nać pietruszki na koniec), ja miałem własnej roboty mrożony mix do zup, który sprawdza się rewelacyjnie, zupełnie daje efekt świeżych ziół.
liście laurowe, ziele angielskie, nasiona kolendry
3 ząbki czosnku
1 i 1/2 lyżki masła
kostka bulionowa (fe)
pieprz, sól

koszt: ok. 3,5 zł


1. Soczewicę opłukać pod bierzącą wodą i wrzucić do wrzątku. Gotować do miękkości - ok. 45-60 minut (wody można nie solić - wówczas szybciej się ugotuje).

2. W tym czasie: obrać warzywa, pokroić dowolnie (będziemy miksować, jak ktoś nie ma miksera, to niech kroi tak, żeby był na końcu zadowolony).

3. W dużym garnku (w którym będziemy gotować) rozpuścić 2 łyzki masła i zeszklić cebulę, dodać rozgniecioną kolendrę i czosnek i jeszcze 30 sekund smażyć mieszająć. Dodać resztę warzyw, zalać niecałym litrem wody, wrzucić kostkę bulionową i zioła (aha, ważne, liść laurowy i ziele angielskie będą kłopotem przy miksowaniu, zamiast wydłubywać je potem z zupy można zawinąć je w kawałeczek materiału (gazy) i zawiązać nitką - na koniec wyciągniemy woreczek, a aromat zostanie w zupie). Gotować 25-30 minut.

4. Po pół godzinie jednocześnie powinna ugotować się soczewica i pozostałe warzywa. Z zupy wyjmujemy woreczek z liśćmi laurowymi i zielem angielskim, oraz trochę kawałków marchewki. Zupy kremowe mają w sobie pewną usterkę - każda łyżka lądująca w naszej buzi ma identyczną zawartość, co sprawia, że nawet najsmaczniejsze są monotone i nieco nudne. Zaradzić można temu poprzez dodanie do zupy grzanek, albo pozostawienie części skłądników w kawałkach. Dlatego radzę odłożyć trochę marchewki - ożywi ona potem kolorystycznie i smakowo nasz krem. Podobnie z soczewicą - po odcedzeniu połowę odkładamy, a połowę wrzucamy do zupy.

5. Zupę miksujemy, przyprawiamy, wrzucamy odłożoną soczewicę i marchewkę, zjadamy ze śmietaną i chlebem.

: : << poprzedni : : : : następny >> : :