: : << poprzedni : : : : następny >> : :
:s:a:m:b:a:r:

[18.11.2004] Oto kolejny jednogarnkowiec, prosta hinduska papka z fasoli i warzyw. Można ją robić przeróżnie, tutaj głównymi składnikami są fasola mungo i dynia, ale nadaje się również soczewica, zielony groszk i różne warzywa. Potrawa może być traktowana zarówno jako zupa, jak i danie stałe, zależy jak lubimy i ile wody użyjemy, ja jem to zazwyczaj z ryżem jako potrawę o konsystencji dość stałej. Przepis jest zaczerpnięty z "Kuchni Kryszny" i przełamany kilkoma innymi źródłami i plotkami.
 

potrzeba:
1/2 albo cała szklanka fasoli mungo
1/2 kg dyni
1-2 marchewki
1 pietruszka
2-3 ziemniaki
1 cebula
4 łyżki startego kokosu (ja tu bez sensu użyłem wiórki kokosowe)
4 łyżki oleju roślinnego, albo jeśli się posiada to ghee
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka gorczycy (jak mamy to czarnej)
2 łyżeczki kminku indyjskiego
2 łyżeczki kolendry
trochę chili świeżego albo w proszku (np 1/2 łyżeczki)
kawałek tamaryndy (jeśli kłopot z dostaniem, to bezstresowo można z niej zrezygnować)
sól

koszt niski, oraz elastyczny, nie licząc przypraw co ma się na długo, to jakieś
5-7 zł

Nie probowałem, ale spotykałem się też z przepisami zawierającymi asafetidę, oraz liście curry, a także z przepisami, w których stosowano do przyprawienia głównie gotową mieszankę sambar masala. Na pewno jest bardzo wiele możliwości, w każdym razie przepis który podaję przetestowałem parokrotnie (nie tylko na sobie!) z zadawalającym rezultatem.

 

1. Zagotować 1 litr wody, może trochę więcej i wrzucić umytą fasolkę, gotować w sumie ok 30 minut, ale pierwsze 10 minut bez przykrycia na dużym ogniu i zbierać łyżką pianę gromadzącą sie na powierzchni.

2. W tym czasie obrać, umyć i pokroić dość drobno wszystkie warzywa. Kolendrę, kminek, chili, kurkumę zemleć, zmiażdżyć albo chociaż upokorzyć.

3. W rondlu (o grubym dnie oczywiście, albo na patelni) rozgrzać tłuszcz i wrzucić nasiona gorczycy (odczekać aż przestaną strzelać), a następnie pozostałe przyprawy i od razu warzywa. Smażyć je mieszając trochę przez 15 minut, pod koniec dodać starty kokos (a w moim przypadku niestety wiórki kokosowe)

4. Jeśli mamy tamaryndę, to ugotować z niej sok - porozrywać wysuszone kawałki na drobne części i ugotować w szklance wody przez 10 minut. Dobrze odcedzić, odcisnąć na sicie, sok zachować, a to co z tamaryndy pozostało wyrzucić. Podobno można też kupić tamaryndę już przetworzoną w postaci pasty, ale nigdy się z tym nie spotkałem - zdaje się, że pastę wystarczy rozpuścić we wrzątku i gotowe. Zamiast tamaryndy można potrawę skropić sokiem z cytryny, ale jest to jednak trochę odmienny rodzaj kwaśności.

5. Połączyć fasolę z warzywami - ani warzywa ani fasola nie powinny być jeszcze całkiem gotowe, dolać sok z tamaryndy i wszystko razem gotować jeszcze trochę, aż sambar się rozciapcia, zmięknie i zagęści.
Posolić oczywiście i podawać posypane czymś zielonym, najlepiej kolendrą albo chociaż natką pietruszki, ja nic nie miałem, więc zdjęcia są surowe.

: : << poprzedni : : : : następny >> : :