:::c:i:a:p:k:a::::s:o:c:z:e:w:i:c:o:w:a::(pyszna)

[12.02.2003] Możecie uznać, że wygląda to obrzydliwie, ale jest pyszne! Trochę losowo udało mi się zrobić naprawdę świetny eintopf (czyli jednogarnkowiec) z soczewicą. Więc bez żadnych kombinacji mówię dokładnie jak to się stało:

 

składniki:
ponad 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
2 marchewki
1 pietruszka
1/2 selera
1 ziemniak
2 cebule
4 ząbki czosnku
łyżka octu winnego
kilka łyżek oliwy
kostka bulionowa - wybaczcie (oczywiście mogą być 2 szklanki rosołu, wywaru z warzyw itp.)
liście laurowe (4), ziele angielskie (8 ziaren), płaska łyżka suszonego majeranku, szczypta suszonego rozmarynu, szczypta chili, garść naci pietruszki, pieprz, a może nawet sól

składników tak wiele a koszt tylko 3-4 zł

 

1. Cebulę obrać, dowolnie pokroić i zeszklić na oliwie, dodać pokrojony w "zapałki" seler i pietruszkę i chwilę smażyć mieszając. Czosnek grubo pokroić, także dodać, a następnie pokrojoną marchewkę i ziemniaki i zalać wszystko 2 szklankami wody (mniej więcej, chodzi o to, żeby ten sprzęt pływał). Wrzucić do środka kostkę bulionową, i suszone zioła.
2. Moment dodania soczewicy jest zależny od tego, jaką mamy soczewicę. Na opakowaniu mojej było napisane, że ma się gotować ok. 10 minut, a jak już było 11 i wyłączyłem, to zamieniła się w ciapkę. No cóż bywa, w każdym razie warzywa potrzebują 20 minut w sumie, soczewica jak widać różnie, ale łatwo chyba będzie każdemu policzyć kiedy ją wrzucić.
3. Jeśli jednak nie umiemy policzyć, to najlepiej ugotujmy ją oddzielnie w wodzie i nie będzie kłopotu, po prostu wyłączymy jak będzie miękka, a potem połączymy z warzywami. Jeśli wyjdzie nam całość zbyt rzadka, to będziemy mówić, iż jest to zupa z soczewicą. Gotowe danie posypujemy obficie natką pietruszki. Ach, jeszcze ocet winny, oczywiście, dodajemy i mieszamy.

: : << poprzedni : : : : następny >> : :