:::s:a:ł:a:t:k:a:::s:z:c:z:ę:ś:l:i:w:i:c:k:a:::
[16.10.2002] Sałatka z czarną fasolką i grzankami swoją nazwę zawdzięcza warszawskiej dzielnicy Szczęśliwice, gdzie mieszkałem przez dłuższą część życia, a i teraz zbytnio się nie oddaliłem. Nie wiem skąd się ta nazwa wzięła, ale niewątpliwie ma klasę, zresztą Szczęśliwice są częścią Ochoty, czyli naprawdę dobrze. Na drodze do szczęśliwej sałatki stoi tylko jedna przeszkoda - fasolka. Trzeba ją dzień wcześniej namoczyć i potem ugotować, oczywiście nie demonizujmy tego, powtarzam uparcie, że jest to naprawdę bardzo łatwe, niemniej warto przygotować od razu więcej fasolki, na przykład do zupełnie innego dania >>, a tutaj wykorzystać część. Odradzam używanie puszkowanej fasolki, jest normalnie kiepska, natomiast polecam ugotowanie fasolki z dodatkiem kminku albo/i cząbru. Do sałatki można też dodać kilka oliwek, kilka cienkich talarków cebuli. Proporcje nie są tu zbytnio istotne.

potrzeba:

1/2 główki sałaty
1-2 pomidory
garść fasolki czarnej (lub czerwonej)
ser feta (ilość ulubiona)
6 kromek bagietki (lub innej bułki)
oliwa, ocet winny, czosnek, sól, pieprz, ewentualnie troszeczkę świeżego cząbru, albo oregano

koszt: 3-4 zł


1. Fasolkę namoczyć poprzedniego dnia, ugotować do miękkości (ok. 1 h) w tej samej wodzie, nie solić.
2. Bułkę (bagietka, ciabatta) pokroić na ulubione kawałki i przerobić na grzanki: na patelni smażyć na oliwie/oleju na złoty kolor, albo zapiec w piekarniku. Sałatę i pomidory umyć, podzielić, ser pokroić.
3. Naczynie na sałatkę natrzeć przeciętym ząbkiem czosnku, da to niezły aromat, a my unikniemy zionięcia po posiłku swojską wonią. Wrzucić wszystkie składniki i wymieszać.
4. Zrobić sos vinaigrette (połączyć oliwę, ocet, sól pieprz) - co opisywałem już tutaj >>, polać sałatkę i gotowe!

: : << poprzedni : : : : następny >> : :