[15.08.2001] :r:a:t:a:t:o:u:i:l:l:e:

Patataj. Znowu francuskie, ale oni są pod tym względem niemożliwi, wiadomo, nie ma co się nad tym rozwodzić. Potrawa w 100% sezonowa, wszystko co jest potrzebne do jej zrobienia osiąga w sierpniu apogeum dojrzałości i taniości. A są rzeczy następujące:

2 cebule średniej wielkości
1 bakłażan
1 cukinia
3 pomidory
po pół papryki czerwonej i zielonej
wielki ząbek czosnku
oliwa - kilka łyżek stołowych
natka pietruszki, tymianek, liście laurowe, sól, pieprz

Koszt całości ok. 5 zł - z tego są 2 duże porcje (chyba że ktoś kupi doniczkę tymianku - to będzie dużo drożej, ale tutaj potrzeba tylko kilka gałązek, ja miałem własny tymianek i pietruszkę)

Bardzo prosto się to robi: warzywa oczywiście umyć i pokroć byle jak, bo i tak niewiele z nich na koniec zostanie :).
1. Zeszklić krótko cebulę na oliwie (czyli smażyć chwilę na patelni, aż się zrobi "szklista", nie czekać aż się podsmaży - wyjaśniam, bo kiedyś pytał mnie kolega co to znaczy, czyli można nie wiedzieć).
Dodać paprykę, i resztę warzyw, zioła, zaczekać półtorej godziny i gotowe.

Hahaha, bardzo łatwe. No dobrze, są jeszcze pewne rady: dusić te warzywa trzeba koniecznie pod przykryciem na bardzo małym ogniu, lubią się przypalić, więc niestety przynajmniej co 10 minut trzeba zamieszać. Jeżeli potrawa jest za sucha (zasadniczo to z tych warzyw wycieka strasznie dużo wody, bo taka cukinia i bakłażan, to są po prostu gąbki) to trzeba dodać odrobinę wody, jeżeli jest za mokra, to trzeba zdjąć pokrywkę i odparować (zawczasu).
Aha, no i naczynie - to może być rondel, garnek, patelnia - ale ze szczelnym daszkiem.

Ja osobiście zacząłem z cebulą i papryką na patelni, a skończyłem w garnku, po półgodzinie śmierdziało, bo sie przypaliło, ale przypalenie było starannie przyklejone do dna garnka, więc nieprzypalone przerzuciłem na patelnie i tam dodusiłem do końca. Było spoko. Jadłem z ryżem basmati, królem ryżu.
I pewnie nie należy się do tego przyznawać, ale trudno, powiem - jadłem z komputerem.

[28.08.2001] Z uwagi na liczne kpiny z moich umiejętności robienia ww potrawy, które można odnaleźć w książce gości publikuję tę dodatkową fotografię - widać na niej że warzywa zachowały swoją formę a nie rozgotowały się na "flupę"
: : << poprzedni : : : : następny >> : :