: : << poprzedni : : : : następny >> : :


[26.03.2006] Znalazłem zapomniany tekst o awokado, niegdyś opublikowany w Citymagazine w mojej rubryczce "Kuchnia partyzancka", akurat świetnie pasuje do pory roku i aury za oknem.

AWOKADO Z ZIMOWEGO IMPORTU
Pewnie spodziewaliście się, że w grudniu, kiedy brak słonecznych i soczystych świeżych warzyw będę was gnębił kaszą gryczaną z ziemniakami i cebulą, albo jakąś zupką z marchewki. Nic podobnego - w tym odcinku będzie drogo, luksusowo, słonecznie, ekstrawagancko i świątecznie.

Skoro już większość warzyw i tak jest z importu, a głupi, niesmaczny pomidor jest 10 razy droższy niż w sezonie, to radzę się zainteresować tym, czego w lato nie było sensu jeść, bo nasze warzywa były wtedy doskonale pyszne i tanie. Awokado w zimę nie jest ani droższe, ani tańsze, nie zmienia też się jego jakość, oczywiście i o tej cenie i o jakości można dyskutować, ale nikt nie obiecywał, że partyzantom przysypanym śniegiem i skutym mrozem będzie lekko. Trzeba dostarczać organizmowi witamin, a awokado jest ich doskonałym źródłem (cały zestaw, jak w multiwitaminie), więc podarujmy sobie tę odrobinę pożywnego luksusu. Najlepiej kupować sztuki już dobre, czyli lekko miękkie pod dotykiem, ale niestety w naszych sklepach awokado bardzo często jest niedojrzałe i trzeba je po kupieniu odłożyć w ciepłym miejscu (albo po prostu w kuchni) na kilka dni, aż dojdzie. Czasem można trafić na bardzo złośliwy egzemplarz, który jeszcze jest twardy, a już zaczyna się rozpływać przy szypułce, no niestety taki jest podły los warzyw, które dojrzewają po drodze. Można też mieć pecha i zastać w środku pestkę wielkości rosłego kartofla, a miąższu tyle co brudu pod paznokciem. Z awokado można przygotować różne pasty, sałatki, zupy, a także nadaje się do jedzenia po prostu na kanapkach, zawsze je się je na surowo. Jeśli nie jemy całości od razu, to warto zostawić w środku pestkę - zapobiega to czernieniu awokado.
Najprostsza i moja ulubiona metoda przyrządzania awokado jest następująca: przekrajam warzywo na pół i wyciągam pestkę, następnie do krateru wlewam sos, posypuję świeżo zmielonym pieprzem i wyjadam wszystko łyżeczką bezpośrednio ze skórki. Sos robię z 3 łyżek oliwy i 1 łyżeczki octu balsamicznego, trochę soli i wszystko roztrzepuję widelcem, można też zamiast balsamicznego użyć octu winnego albo soku z cytryny.

Najbardziej znaną chyba potrawą z awokado jest meksykańskie guacamole, pasta do której powinniśmy użyć świeżej ostrej papryczki, ale gdybyśmy mieli z tym kłopot można zastąpić sosem tabasco, albo pastą paprykową, albo proszkiem.


 

potrzeba:

2 awokado
1 ząbek czosnku
1 mała cebula
1 pomidor
2 łyżki soku z limonki (cytryny)
1 łyżka oliwy
mała papryczka chilli (lub zastępnik)
sól, pieprz, liście kolendry lub natka pietruszki

ok. 10-12 zł

  Czosnek rozgnieść lub drobno posiekać, cebulkę i parykę bardzo drobno pokroić, pomidora sparzyć i obrać ze skórki, miąższ także drobno pokroić. Awokado wybrać łyżką ze skórki i rozgnieść widelcem (ew. można pokroić drobno wewnątrz skórki i takie kosteczki użyć do guacamole), połączyć z resztą składników. Przyprawić solą, pieprzem, oliwą, kolendrą (pietruszką) i sokiem z limonki (cytryny). Podawać można z chrupkim pieczywem, krakersami, albo z meksykańskimi chipsami.
 
         
: : << poprzedni : : : : następny >> : :