:t::a::r::t::a::
::::::::z::::::::
::p::o::r::a::m::i::

[04.02.2002] Tarta jest tak pyszna i zgrabna w wyglądzie, że aż trudno uwierzyć, że robi się ją tak łatwo. A robi się maksymalnie łatwo i jeśli nie sknoci się czegoś z temperaturą, to na pewno wyjdzie znakomita. No więc po pierwsze ważne jest mieć dobrą, metalową tartownicę, a po drugie dobrze nagrzany piekarnik. Jak się wsadzi tartę do zimnego piekarnika to sflaczeje i nie bedzie krucha, będzie okropna, niesmaczna, niedobra, fe. Ostrożnie trzeba się obchodzić z ciastem - nie można go zbytnio rozgrzać przed pieczeniem - wyrabiamy krótko, rozprowadzamy szybko, przechowujemy w lodówce.

potrzeba
ciasto do tarty (patrz przepis) >>>
1 por średni
trochę boczku (niekoniecznie)
2 jajka
mleko
100 ml (pół opakowania) śmietany 22%
pół lub cała szklanka tartego sera żółtego
gałka muszkatołowa, sól, pieprz
koszt niski

1. Umyty i pokrojony por podsmażyć z boczkiem (jeśli boczek, to najpierw, niech puści trochę tłuszczu, jeśli bez boczku, to dodać innego tłuszczu) na patelni. Trwa to krótko, aż por się trochę zeszkli, a nawet lekko zbrązowi tu i ówdzie.

2. Przygotować "polewę" - robię ją zawsze na oko. Jajka rozbić ze śmietaną, trochę rozcieńczyć mlekiem, dodać tarty żółty ser i przyprawy.

3. Zimne ciasto do tarty (z lodówki, bądź rozmrożone) rozprowadzić cienko w natłuszczonej tartownicy. Nakłuć widelcem (aby powietrze mogło ujść spod ciasta i nie wybrzuszyć wypieku, chociaż zazwyczaj nie wybrzusza nawet jak sie zapomni)

4. Kawałki pora (i boczku) rozłożyć na tarcie, zalać jajkami ze śmietaną i serem, wsadzić na 30-40 minut do silnie rozgrzanego piekarnika (piec w temp. 200 C). Trzeba uważać, żeby masa nie wlała się "za kołnierz" - boki tartownicy muszą być wysoko okryte ciastem, w przeciwnym razie będzie się przypalać.

Je się od razu na gorąca, a resztę można także odłożyć na następny dzień, pyszna na zimno.

 

 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :