[11.01.2003] Trochę nie nadążam, przepis na kutię przydałby się przed świętami, no ale trudno, po świętach jest w końcu tak samo dobra. Tym razem kutię zrobiła moja siostra - Kasia, która tym samym debiutuje na :p:e:s:t:o:, póki co tylko na zdjęciu, ale w przyszłości na pewno będą też jej przepisy. Kutię robi się łatwo, chociaż pewne trudności możemy mieć z makiem jeśli nie posiadamy odpowiedniego sprzętu - maszynki do mielenia, polecam w takim wypadku zakup maku zmielonego, który gotuje się łatwo i krótko. Kutia to danie raczej luksusowe (przynajmniej w kontekście potraw na :p:e:s:t:o:) bowiem miód i bakalie są drogie, mimo wszystko:

 

składniki:
1 szklanka pszenicy (bez łusek)
1/2 szklanki miodu
1 szklanka maku (jeśli mielony to postępujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu)
1 szklanka rodzynków
1 szklanka orzechów mieszanych (migdały, orzechy włoskie i laskowe)

koszt: astronomiczny

Można oczywiście zmienić radykalnie proporcje, żeby było taniej (za "Kuchnią Polską" 1956 r.: 20 dkg pszenicy/15 dkg maku/po 5 dkg orzechów i rodzynków/20 dag śmietany/cukier, miód, wanilia = ok. 6 zł)



1. PSZENICA

Pszenicę namoczyć przez noc. Następnego dnia gotujemy pszenicę do miękkości, co może trwać dość długo (np. 2 godziny) i wymaga dużej ilości wody, ale jeśli długo moczyliśmy to jest szansa, że ugotuje się i w 1 godzinę (tak było właśnie tym razem). Prawidłowo pszenicę powinniśmy gotować jak kaszę - do całkowitego wchłonięcia wody, ale darujmy sobie, bo skończy się spalonym garnkiem, to się nie może udać. W każdym razie pszenica do kutii musi być sucha, więc po ugotowaniu dobrze ją odsączamy.

2. MAK
Jeśli jesteśmy wyjątkowo staromodni i kupiliśmy mak w całości, to trzeba go zalać wrzątkiem i odstawić na kilka godzin. Można to zrobić także poprzedniego dnia przy okazji namaczania pszenicy. Po takiej kąpieli spęcznieje i będzie się łatwo (miejmy nadzieję) ucierał w maszynce. Jak widać nie umiem ukryć mojego sceptycznego stosunku do mielenia maku, bo kiedyś się z tym nieźle napaprałem. Aha, mak mielimy oczywiście ze 3 razy ;), przed zmieleniem trzeba dobrze odcedzić! Tylko jakie trzeba mieć sito, żeby odcedzić coś tak drobnego jak mak? Dlatego jeszcze raz i szczerze odradzam całą tę zabawę, kupmy sobie zmielony mak - trzeba go chwile gotować, aż wchłonie wodę i już jest gotowy.

3. KUTIA
To już jest naprawdę łatwe: rodzynki namoczyć na 15-30 minut i odsączyć, orzechy rozdrobnić nożem, a następnie wszystkie składniki połączyć i dobrze wymieszać. Schłodzić i jeść na zimno, można kilka dni przechowywać w lodówce.

 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :