::::tuńczyk::::makaron::::kabaczek::::pomidory::::
ANARCHIA I TUŃCZYK
 

[21.08.2001] Nadszedł czas na tuńczyka z puszki, czyli potrawę prawdziwych buntowników. Na początek zacytuję wiersz Grzegorza Wróblewskiego, który wyjaśnia istotę tuńczyka:

 

ANARCHIA I TUŃCZYK

anarchiści rzucają coctailem Mołotowa kupionym
za socjalne pieniądze
obliczają, ile muszą wydać na skuteczne załatwienie
jednego policjanta
trzeba rządzić się umiejętnie, bo przecież musi wystarczyć
na tuńczyka z puszki oraz cytynę
tuńczyk z puszki to coś dla buntownika: potrawa tania
i można na niej długo pociągnąć!
państwowi urzędnicy regularnie wypłacają anarchistom
zasiłki i w ten sposób popierają anarchię
urzędnicy i anarchiści to podobno dwa, zaciekle
zwalczające się światy!
nie można mówić przy urzędniku o anarchiście, bo z miejsca
dostanie nerwowej czkawki, a anarchiście o białej koszuli
wpuszczonej w szare spodnie, bo wyciągnie nóż
trudno być urzędnikiem i równie trudno być anarchistą,
ale na pewno nie wypada być anarchistą w opiekuńczym kraju

[cytat za antologią "Macie swoich poetów" (Warszawa 1997), bez zgody i wiedzy autora]

No tak, z wierszem można by podyskutować, nie jestem pewien czy trafia on w sedno sprawy, odnosi się on zapewne do realiów duńskich lat 90. Przypomina mi się w związku z tym film "Idioci" Larsa von Triera, w którym było sporo bardzo błyskotliwych wątków o duńskich lewakach. No ale powróćmy do tuńczyka. Ten przepis wymyśliłem sam, chociaż zapewne wymyślono go już setki razy wcześniej na kopenhaskich squatach :).  

potrawę nazwałem:
MAKARON ANARCHISTY PO JUTLANDZKU

Towary:

puszka tuńczyka
makaron
cebula
2-3 pomidory
średni kabaczek (lub cukinia)
oliwa
2 ząbki czosnku
natka pietruszki, oregano, tymianek, liść laurowy, sól, pieprz


Całkowity koszt wynosi 7 zł
Z tego powinno wyjść do 4 porcji (zależy od ilości makaronu)

1. Kabaczek przeciąć na pół i wydrążyć pestki, pokroić wszystkie warzywa średnio drobno (jak się lubi).
2. Cebulę zeszklić (wiemy już co to znaczy - nie rumienić) na oliwie, dodać kabaczek i pomidory, zioła.
3. Dusić pod przykryciem na małym ogniu ok. 40 minut, jeśli za sucho dodać odrobinę wody, mieszać czasami, żeby się nie przypaliło.
4. Ugotować makaron
5. Warzywa połączyć z odsączonym tuńczykiem, posolić, popieprzyć, zmieszać z makaronem, posypać natką pietruszki. Gotowe.


Uwagi:
-Tuńczyka ja miałem w wodzie, ale raczej to bez znaczenia, może być też w oleju - temu subtelnemu, szlachetnemu smakowi puszkowanego tuńczyka nic nie może zaszkodzić.
-Proporcje składników są elastyczne, podaję tak, jak robiłem, ale można to modyfikować w zależności od upodobań. Wiem, że smacznie i pożywnie jest też dodać do tego zielonego groszku.
-Zioła miałem z własnej uprawy świeże, ale można też oczywiście użyć suszonych lub mrożonych. Warto spróbować z mieszanką prowansalską.

ZAGADKA: na dolnym zdjęciu, które przedstawia sos w trakcie gotowania, widać, że w przepisie troszeczkę oszukałem. Na czym polega zmyła? Odpowiedzi na to pytanie można wpisywać do książki gości, jeśli takowa się pojawi. Będzie nagroda.
[24.08.2001] Konkurs rozwiązany, odsyłam do książki gości.
 
: : << poprzedni : : : : następny >> : :