::t::a::b::u::l::e::

Sałatka prosta, sycąca i pyszna. Pewnie francuska, albo szwajcarska, nie pamiętam, nawet nie jestem na 100% pewien, że tak to się nazywa. W każdym razie jest to potrawa, którą przygotowuję sobie naprwdę często, zwłaszcza, że aktualnie mam zawsze pod ręką świeżą mięte w doniczce, mięta nie jest konieczna, ale bardzo stosowna. Olbrzymią zaletą tej sałatki jest możliwość przechowywania jej kilka dni w lodówce, najlepsza jest bardzo schłodzona następnego dnia po zrobieniu. Zawsze robię tabule na oko, próbując kuskus i uzupełniając sok z cytryny i oliwę, więc podam tutaj umowne proporcje. Ostatnio jestem zwolennikiem mniejszej ilości warzyw, a większej kuskus, ale to oczywiście kwestia gustu.

skład:
250 g kuskus (2 zł)
sok z 2 cytryn (60 gr)
8 łyżek oliwy (1 zł)
1 niewielka papryka czerwona (50 gr)
1 mały ogórek (50 gr)
2 pomidory (50 gr)
pół małej cebuli (20 gr)
garść świeżej natki pietruszki
mała garstka (ok. 2 łyżki) świeżych liści mięty
sól, pieprz

Koszt całości ok. 5,5 zł.
(kuskus to można tak naprawdę kupić taniej w opakowaniach kilogramowych - za 6 zł)

Uwaga! Trzeba wziąć duży garnek/salaterkę/miskę, bo to będzie cała masa żarcia.
Kuskus zalewamy wrzątkiem, aby woda kryła kaszę na jakiś centymetr (w zależności od szerokości naczynia), po pięciu minutach kuskus będzie gotowe, możemy sobie w nim poorać widelcem i odstawić do ostygnięcia. Dodajemy oliwę i sok z cytryny i próbujemy czy jest smaczne. Jeśli nie jest smaczne, to dajemy kotu, psu, lub innemu zwierzęciu, a sami zjadamy kanapki z białym serem i pomidorami.
A jeśli nam smakuje, to już sobie dalej poradzimy.


: : << poprzedni : : : : następny >> : :