CocoRosie
[16.01.2006] oj, wiem, że nie jestem jedyny, ale zakochałem się w tych siostrach: CocoRosie, druga płyta "Noah's Ark". Wszystko stało się jeden dzień po koncercie Anthony and the Johnsons, wstałem późno, o 11 Reykiavik był wciąż czarny, w uszach jeszcze czułem magiczne dźwięki z poprzedniego wieczoru. Padał deszcz, wzmagał się i opadał, ale nie ustępował, pomimo to wyszedłem na spacer, po chwili przemoknięty musiałem schować się do pustej kawiarni. Zamówiłem wielkie cafe late i zaraz jak usiadłem barmanka zaczarowała mnie tą muzyką... Doprawdy kiczowata scena z filmu, ale tak właśnie było: za oknem szary Reykiavik, deszcz, zapach mokrego ubrania, wielka ciepła kawa, barmanka o włosach tak jasnych i oczach tak błękitnych jak mogą być tylko oczy córek wikingów i CocoRosie sączy się powoli i zasycha już na mnie na zawsze z ubraniem.
   
: : << poprzedni : : : : następny >> : :